Wędrówki:

Zakładki dotyczące wędrówek, są rozszerzone i znajdują się po prawej stronie bloga.

"Odpowiadam za to co powiedziałam, nie za to co zrozumiałeś."

12 września 2021

Mordowanie w Biblii – dlaczego Bóg kazał zabijać?

"Boże, wskaż mi właściwą drogę,
bo tam gdzie nie trzeba, to sam pójdę"


Często ludzie nie mogą powiązać miłującego Jezusa z Bogiem Jahwe Starego Testamentu. Początek historii zaczyna się od stworzenia człowieka w idealnym świecie. Bóg poddał pod jego stopy całe swoje stworzenie.  Z miłości obdarował go wolną wolą, bo nie chciał zaprogramowanych robotów.
    Niestety człowiek odwrócił się od swojego Stwórcy, który jest nieskazitelny i nie ma w nim cząstki zła. Odwrócił się, bo zaczął wierzyć komuś innemu, a nie swojemu Stwórcy, który Go bardzo kocha. Poprzez odwrócenie się od czystego dobra, wszedł sam na drogę zła i oddał władzę nad całym światem temu, który go zwiódł.

Na tych ziemiach działy się rzeczy, które dzisiaj mogą być uznane za pryszcz. Ale pryszcz doskwierał, czasem bolał, był brzydki i przeszkadzał aż w końcu Bóg go usunął.
    By zrozumieć czym te wybite ludy ropiały, trzeba cofnąć się w czas jeszcze przed potopem.

/fotkę chwyciłam z: źródło

CZYSTE DNA

Bóg nie jest tyranem. Szanuje wolną wolę człowieka i już ma przygotowany plan przywrócenia ludzi z powrotem do światłości. Czytając kolejne karty Pisma, widzimy jak ludzkość, wraz z następnymi pokoleniami upada coraz bardziej w grzechach. Nie tylko zagrożony jest stan ducha lecz także stan fizyczny ciał, przez mieszanie się z aniołami, które nie zachowały swoich kręgów. Aniołowie brali sobie kobiety za żony, spółkowali z nimi, a potem powstawali giganci itp. hybrydy.
    Czytamy, że Noe był doskonały czy też nieskazitelny co znaczy, że był w 100% człowiekiem, a nie mieszanką jakiegoś innego DNA. Bóg chcąc ocalić to co najbardziej kocha i ocalić człowieka, zaplanował potop aby zgładzić to, co nie było Jego zamysłem.

Krótko mówiąc, człowiek miał pozostać człowiekiem, a powstały na ziemi zmutowane twory.

/fotkę chwyciłam z: źródło


LUDZIE POSZUKIWALI
CELU I SENSU ŻYCIA

Wiemy, że wszystko Bóg pokazuje nam w czasie. Historia pokazuje, co się dzieje z człowiekiem jeżeli odchodzi od Niego tzn. zmierza ku samozagładzie.
    Potop jest odzwierciedleniem chrztu, ponieważ zanurzając świat w wodzie, obmył go z wszelkiego grzechu i nieprawości. Niemniej jednak władcą tego świata nadal pozostawał przeciwnik.

Już w pierwszym pokoleniu po Noem czytamy jak ludzie zaczęli się znowu sprzeciwiać Bogu. Będąc pod władzą diabła i pod jego zwiedzeniem, zaczęli żyć w niewiedzy. Odwrócili się od kochającego Stworzyciela, przekonani, że ich oszukuje, i że sami mogą stać się jak Stworzyciel. Człowiek sam sobie bogiem.
    Zaczęły się dyktatury. Zaczęto wprowadzać religie i kulty. Cały świat antyczny i starożytny przesiąknięty jest składaniem ofiar z dzieci, prostytucji sakralnej i nieskończonej ilości ofiar czy to ludzi czy zwierząt. Nieustannych wojen i zabijania z pożądliwości, zazdrości, próbowania osiągnięcia jakimiś sposobami życia wiecznego.




4 powyższe zdjęcia związane ze składaniem dzieci w ofierze, pochodzą ze strony: click

/fotkę chwyciłam z: źródło

Ludzie tych ziem dopuszczali się zoofilii, pederastii, rozpuście i rozmaitym perwersyjnym zachowaniom seksualnym, na czele ze zbiorowymi gwałtami (czyli nie zawsze każdy był chętny do zabaw). Jeśli uważacie, że zesłanie śmierci na tych ludzi było niesłuszne (fakt, z pryszczem można żyć), i że jednak zabójstwo to zabójstwo, należałoby się w tym miejscu zastanowić nad jedną kwestią.
    Jeśli te miasta istniałyby do dziś, a z całą pewnością znalazłyby zwolenników – rozrastałyby się, a ich zwyczaje rozpleniały na cały świat. Żadna moralność nie broniłaby dostępu, ani też żaden humanitaryzm, taki, jakim dziś go rozumiemy.

/fotkę chwyciłam z: źródło

Wszystkie przybytki przyjemności zawsze miały się dobrze, a wszelkiego rodzaju fetysz zdaje się być cool w dzisiejszych czasach, a na pewno nie ma on określonej szkodliwości społecznej. Dziś zdaje się, że pornografia to normalka. Współczesny człowiek zamieszkałby tam ochoczo, mówiąc zapewne coś o tolerancji. Jeżeli te miasta przetrwałyby, byłyby jeszcze ciekawszą gratką niż ulica czerwonych latarni w Hamburgu.
    Zakładając dalsze prosperowanie miast, które Bóg kazał usunąć, bardzo wątpię, czy oficjalne dopuszczanie się perwersji byłoby tak niemile widziane społecznie, a gwałt byłby jeszcze karalny, czy może już dopuszczalny. Przez te tysiące lat bezpruderyjność seksualna przylepiłaby się do nas tak naturalnie, jak każda inna "potrzeba biologiczna", bo nie ma co kryć, że jesteśmy na nią podatni.
    Przesada? A co mamy teraz? Zdrady, rozwody, perwersje, gwałty, można tak wymieniać jeszcze długo. Chętnie przyglądamy się różnym zboczeniom, chętnie sięgamy po filmy, w których jest dużo golizny i seksu. Bo to przyjemne, bo to fajne, bo to ciekawsze i nie tak nudne jak nasza prywata, bo to jest cool, a im ostrzej, tym lepiej. Ile stąd brakuje do zdeprawowanej Sodomy?

Jeżeli mówimy tu o moralności, to któż by się ostał w niej dzisiaj? I żeby była jasność, mi nie chodzi o ważenie grzechu (który cięższy). Nie wiem jak Wy, ale ja nie chciałabym żyć w takim świecie.
    Dodając do tego wszystkie zniekształcone ciała, ludzi-hybrydy, mieszanki genetyczne, półludzi-półzwierzęta o jakich jest mowa w całej starożytności, co by dziś żyło na świecie, gdyby nie tamte krwawe wojny? Czy Ty byłbyś dziś normalnie wyglądającym człowiekiem?

Taka jest puenta krwawej strony Biblii, którą Bóg trochę przeczyścił.

/fotkę chwiciłam z: źródło


ROZWIĄZANIE

Miłujący Bóg nie może patrzeć na takie zachowanie. Próbuje raz za razem przekonać ludzi o zejściu z tej drogi i zwróceniu się ku Niemu.
    Często czytamy, że długo mówił do jakiegoś ludu lecz nie słuchali, a lepiej dla nich było zginąć niż żyć w pogłębiającym się upadku.

Wyobraź sobie syna który jest seryjnym mordercą dzieci, gwałcicielem. Kochasz go, bo jest twoim synem lecz nie możesz patrzeć na jego upadek. Więc najlepszym rozwiązaniem dla niego jest oddzielenie od reszty społeczeństwa. I tak Bóg robił przez cały Stary Testament. Patrząc na upadek swoich synów musiał ich oddzielić oczywiście patrzymy z perspektywy Boga, gdzie śmierć wcale nie jest końcem.
    Przez cały ST pokazywał, że człowiek bez Boga idzie zawsze na zatracanie i w stronę upadku. Karą za grzech jest śmierć. Jednak ludzie nie od razu umierali, On zawsze dawał im czas na pokutę i opamiętanie.

Poprzez niezliczone ofiary rzeźne pokazał jak bardzo upadamy jak bardzo jesteśmy oddaleni od Jego świętości lecz od samego początku zapowiadał nam zbawienie przez samego siebie.
    Stworzyciel wyzbył się swoich atrybutów na chwilę w czasie aby pokazać swoją naturę w ciele. Patrząc na Jezusa, widzimy że On jako jedyny był w stanie przejść drogę ludzką bez grzechu. Bóg w swoim wspaniałym planie postanowił umieścić cały grzech świata w sobie (począwszy od grzechu Adama, a skończywszy na ostatnim człowieku) zanim wróci. W jednym momencie skumulował na sobie winy całego czasu: oskarżenia, nieprzebaczenia, wojny, zdrady, gwałty, zabijanie etc... etc... W jednej chwili wszystko za co my mieliśmy być ukarani, zostało wrzucone na Niego. A, że za grzech jest śmierć, Jezus jako jedyny niewinny nie mógł umrzeć On oddał dobrowolnie za nas swoje życie.


KONSENSUS

Teraz nie musimy się starać, chodzić i składać jakieś ofiary czy coś w tym stylu. Teraz możemy po prostu stanąć i podziękować Jezusowi za to, że daje nam zbawienie z łaski, za darmo poprzez wiarę w Jego dokończone dzieło. On pragnie z nami tej samej relacji, którą miał z Adamem przed upadkiem. Dzięki Jezusowi, któremu została przekazana wszelka władza na niebie i na ziemi, mamy na powrót dostęp do miejsca najświętszego jakim jest obecność Boga w nas.

Także cała Biblia pokazuje historię zbawienia, pokazuje jak człowiek, który wierzy Panu i z nim chodzi ma z nim relację, a ten kto się od niego odwraca, ma naprawdę długi czas na opamiętanie (być może to jest odpowiedź na inne pytanie – dlaczego źli ludzie mają się dobrze i długo żyją?).
    Pokazuje jak człowiek bez Boga jest tylko zły i nie piszę tu o moralności, bo można być moralnym lecz nie można żyć bez grzechu. Teraz żyjąc wiarą Chrystusa, Duch święty na powrót może nas przemieniać, w naszej wolności poddając mu się, On sprawia, że zaczynamy poznawać naszego Stwórcę i Tatusia.

Widzimy, że wszystko co zrobił, zrobił dla naszego dobra, bo On jest Stworzycielem, kochającym Ojcem.

Amen.

27 komentarzy:

  1. Genetycznie niemozliwym jest krzyzowanie ludzi ze zwierzetami, wiec juz widze pierwsze niescislosci, olbrzymow zas i dzisiaj nie brakuje, wiec zadna to sensacja, ze zyli rowniez wczesniej. Jesli zas ten bog taki byl praworzadny, ze zsylal potopy na grzesznikow czy tam zrownywal z ziemia Sodome z Gomora, a niewiasty zamienial w slup soli, to moze mi wyjasnisz, dlaczego dzisiaj dopuszcza do tylu niegodziwosci, szczegolnie w szeregach tych, ktorzy w jego imie gwalca dzieci, morduja cale narody, niszcza ten swiat. Na emeryture przeszedl, znudzilo mu sie czuwac nad ziemska moralnoscia? Czy tez, jak przypuszczam, nie ma go, zostal wymyslony. Bo to czlowiek stworzyl sobie boga/bogow, a nie bog czlowieka. Stworzyl go w celu panowania nad innymi ludzmi. Biblia niczym wlasciwie nie rozni sie od mitologii greckiej, rzymskiej, hinduskiej czy jakiejkolwiek innej, ot kolejny wymysl ludzki, a ja nie moge wyjsc z podziwu, jak w XXI wieku ludzie moga byc przekonani o jej prawdziwosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to odpowiadać nie mogę, możliwe, czy niemożliwe, nie uczyłam się na ten temat, chodzi o interpretację tekstu, o powiązanie pewnych fragmentów. Skoro masz to za mitologię, nie powinnaś tu widzieć problemu.
      Bóg zrobił to wtedy i tylko wtedy, obiecał, że więcej na Ziemię potopu nie ześle. W tej chwili mamy zupełną swobodę, możemy robić co chcemy. Wg tekstu nastanie moment, w którym będzie jak za czasów Noego (czyli jeszcze gorzej niż jest teraz), wówczas wróci na Ziemię i ją zaora, krótko mówiąc.

      Usuń
    2. Pogadałam w kwestii krzyżowania genów ludzkich, tak przy okazji i usłyszałam ciekawostkę. Jest duża literatura o  eksperymentach 3 rzeszy (nie mój klimat) własnie o tym. Żyją ludzie którym wszczepiono organy zwierzęce chociażby serce świń, czyli przyswajamy obce DNA.
      Wracając, do jak mówisz, mitologii, ;) DNA aniołów, o które też tutaj chodzi, może być bardziej kompatybilne z naszym.
      Taka ciekawostka. ;)

      Usuń
    3. Nie rozumiemy sie, co innego wszczepianie ludziom swinskich zastawek, a co innego tworzenie hybrydy miedzygatunkowej, krzyzowania np. kobiety z gorylem (bliskosc genetyczna, ale chwilowo niemozliwe) lub mezczyzny z owca (calkiem wykluczone), choc oczywiscie nie brak panow, ktorzy lubia owieczki. I nie przyswajamy obcego DNA, ale mamy dobrze rozwiniete leki odrzucajace obce DNA, np. w przypadku przeszczepow z niezgodnoscia grupy krwi.
      No i co rozumiemy pod okresleniem ANIOL? Czlowieka ze skrzydlami, mezczyzne, kobiete, hermafrodyte, inny twor (jaki dokladnie?) Czy postac z bajki zwanej dla niepoznaki biblia?

      Usuń
    4. Mi nie chodzi o ruchanie owiec. -_-' Bardziej o te eksperymenty...
      Przecież nazwałaś sama, że piszemy o mitologii żydowskiej. ;)

      Usuń
  2. Z tego wynika, że jestem złym człowiekiem.
    Zastanawia mnie tylko, skąd w ludziach wierzących ta pewność, że bóg jest taki jak piszesz?
    No tak, to kwestia wiary, ale podobno nawet zapisy w Biblii można różnie interpretować.
    W zasadzie na tym kończy się mój udział w dyskusji, bo nie znam Biblii na wyrywki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto poznawać Biblię. Warto postawić sobie cel, aby przeczytać ją chociaż raz w życiu. Nikt nie jest złym człowiekiem, szczególnie w oczach kochającego Ojca. Poznając tę księgę poznajemy Stwórcę zupełnie na nowo. Nie jest to postać wykorzystywana przez kościoły, do straszenia (kara boża Cię spotka...), ale uosobienie miłości, które wyczekuje, żeby ludzie zechcieli Go poznać. To nie kwestia naiwnego, życzeniowego myślenia ale pewności. Nie przekonasz się o tym jeżeli nie spróbujesz.

      Usuń
    2. Skąd ta pewność, że nie próbowałam, czy naprawdę każdy MUSI uwierzyć w boga?

      Usuń
    3. Jotko, na podstawie czego wyczytałaś, że jesteś złym człowiekiem? Nie bardzo rozumiem.
      Pewność tego jaki Bóg jest, wiąże się z relacją z Nim, z normalnym poznawaniem Go. Jak kiedyś pisałam, wiara to nie jest modlenie się do obrazka. To jest relacja z żywą istotą, która odpowiada na modlitwy. Ale to jest doświadczenie, a więc coś intymnego dla każdego wierzącego i nie da się podważyć przeżyć z Bogiem, które są zadziwiająco podobne u wszystkich, choć występują zupełnie niezależnie od siebie.
      To nawet dobrze, że nie znasz Biblii na wyrywki, bo ją trzeba ogarnąć całą, by w ogóle cokolwiek skleić. Na wyrywki to księża uczą i mają strasznie dziwne interpretacje. ;)
      Do wiary nikt nie jest i nie może być przymuszony. Jak napisałam na samym wstępie: "obdarował go wolną wolą, bo nie chciał zaprogramowanych robotów".

      Usuń
  3. Warto jeszcze zaznaczyć, że przykazanie z dekalogu tak naprawdę brzmi "nie morduj"
    Wykorzenienie zła, jest planem ,który powstał tuż po buncie pierwszych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pamiętam jak siedziałam w tłumaczeniach, tam jest "nie morduj", w kontekście psychopatycznego zabijania. Od "nie zabijaj", odróżnia go to, że np. masz prawo się bronić, chronić swoje życie.

      Usuń
  4. Jael, też mam wrażenie, ze Bóg poszedł na emeryturę.
    Bo nie rozumiem dlaczego nie mógł patrzeć na zgorszenie świata przedpotopowego, a spokojnie patrzy na wszelkie wojny, pożogi, mordy, obozy koncentracyjne.
    Przecież powinno już być co najmniej kilka "potopów, po tym biblijnym.
    Czy wierzę, ze jest Bóg?
    Nie wiem? Wierzę w Dobro.
    I chociaż ostatnie czasy wybitnie dają do zrozumienia, ze Dobro nie istnieje, to ja wierzę.
    Też nie wiem dlaczego, może dlatego, ze tak zostałam wychowana, a może dlatego, ze w coś wierzyć trzeba (trzeba mieć jakiś odnośnik, jakiś cel w życiu)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już wyżej pisałam, w tej chwili mamy zupełną swobodę, możemy robić co chcemy. Wg tekstu nastanie moment, w którym będzie jak za czasów Noego (czyli jeszcze gorzej niż jest teraz, jeszcze więcej zła i żadnego sprawiedliwego), wówczas dopiero Bóg wróci na Ziemię i ją, krótko mówiąc, zaora.

      Usuń
  5. Hmmm ja chyba się zgubiłam w relacji z Bogiem mam do niego żal za to jak doświadcza syna złoszcze się na niego i juz nie chcę z nim rozmawiać już nie potrafię pogrążam się w ciemności i jestem tego świadoma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dobrze, że masz żal. Obarczanie winą nigdy nie przynosi pozytywnych skutków, kto by to nie był. Stoisz w miejscu, a nawet być się cofasz, skoro już wspominasz o pogrążeniu.
      Nie wierzę w przypadki. Powiem Ci tyle, że wg mnie wszystko dzieje się po coś i z każdej takiej poplątanej historii, kiełkuje nowa, lepsza. Bóg nie jest od tego, by nam to życie usłać kwiatami, bynajmniej. Spodziewałaś się, że będzie inaczej?

      Usuń
  6. Kiedyś już dawno ktoś tłumaczył mi istotę grzechu. Wynikało z tego, że czasem grzech jest półśrodkiem do czegoś, co może z czasem stać się dobrem. Być może jeden grzech sprawi, że w jego wyniku zadzieje się znacznie więcej dobrego. Owszem, pewni Bóg by chciał żebyśmy nie grzeszyli, ale nie przekreśla nas, gdy już tak się stanie, a nawet wprost przeciwnie - On nam te grzechy odpuszcza, jeśli ich żałujemy, nawet po wielu latach. Można to podciągnąć pod bardzo wiele sytuacji, np. gdy nastolatek zabija znęcającego się nad matką ojca - owszem zgrzeszył, ale być może również ocalił. Ludzie tak bardzo jednoznacznie rozumieją grzechy, traktują je jak jakąś rymowankę do wyrecytowania podczas spowiedzi, ale dla mnie to takie narzędzie, które ma nas czegoś nauczyć i to my decydujemy, ile z tego weźmiemy. Myślę, ale przecież nie mogę znać zamysłów Boga, że może najgorsza jest bezmyślność i godzenie się na wszystko, robienie z siebie ofiary - przecież tym samym godzimy w siebie, a każdy z nas jest tak samo cenny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompletna bzdura. Zło jest złem . Uzyskane przez Panią tłumaczenie jest zaklamane i prowadzące nie do dobra ale do jeszcze większego zła. Manipulacja z zabiciem złego ojca jest tylko manipulacją. Zabójstwo jest zabójstwem i nie można go wiązaćw ten sposób bo jeśli by tak było można to każde morderstwo by można było usprawiedliwić wyższym dobrem. W ten jak Pani sposób, usprawiedliwia się mordowanie dzieci . Teraz juz w niektórych krajach do 9 miesiąca legalnie. Trzeba być samym złem by takie cos usprawiedliwić a jeśli to , to co później ? Ja zamorduję Panią w imięwyzszego dobra, bo mi Pani psuje piekno krajobrazu...nic z tego taknie wolno-zło jest złem i nigdy do dobra nie prowadzi.Nie jest srodkiem. Byz nim nie może.

      Usuń
    2. Mnie się wydaje, że jednak jest różnica między zabiciem w obronie własnej, a zamordowaniem dla psychopatycznej przyjemności. 🙂

      Usuń
    3. Ma Pani rację ale w którym przypadku nie ma miejsca śmierć ? Różnica występuje gdy nie ma zabójstwa. Różnica występuje w usprawiedliwieniu ale śmierć jest śmiercią.

      Usuń
    4. A śmierć, z punktu widzenia Boga, to nie jest jeszcze koniec

      Usuń
    5. Ma się Pani za Boga...?...to schizofrenia prosze Pani.

      Usuń
    6. 😂😂😂😂 że co?

      Usuń
    7. Powinnam i przepraszam, moje rozumowanie trochę za wiele aspektów objęło i przestało tu pasować.

      Usuń
  7. Witaj Aniu.
    Wolę Nowy restaemt z dobrym Bogiem, który nagradza, a nie karze.
    Stary Testament ma Boga mściwego, gdzie trup ściele się gesto.
    Nie wspomnem już o tym żałosnym cymbale Hiobie.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń

Pewnego dnia wymyśliłam sobie, że będę dzielić się pięknem świata, którego doświadczam podczas swoich wędrówek. Że będę pisać ku pokrzepieniu serc i być może zachęcać do podróżowania. W tym samym celu wydałam książkę, czyli dla Waszej przyjemności. Czasami piszę też o Bogu, który jest dla mnie najważniejszy i dzielę się chętnie swoim studium biblijnym.
Jednak nie robię tego dla poklasku, nie chcę samych duserów.
Dziękuję za każdego czytelnika, który podzieli się ze mną swą refleksją miast "odhaczonym" komplementem. Jestem wdzięczna za każde nasze wspólne rozważanie. Za komplementy dziękuję, ale nie na tym mi zależy. Proszę rozważ to nim pozostawisz po sobie te dwa/trzy słowa :) i tak zwyczajnie: porozmawiajmy.