Wędrówki:

Zakładki dotyczące wędrówek, są rozszerzone i znajdują się po prawej stronie bloga.

"Odpowiadam za to co powiedziałam, nie za to co zrozumiałeś."

24 czerwca 2021

Sassariente (1767 m) – alpinistyka dla początkujących.

"Góry to walka, romantyzm, ucieczka i sport."
– Walter Bonati


24 sierpnia, 2020

Oceanu czy morza próżno tutaj szukać, ale patrząc na krajobraz Szwajcarii, można odnieść wrażenie, że to jedno z tropikalnych miejsc położonych nad lazurowymi wodami. Wysoko pnące się w niebo parasole rozczapierzonych liści palmowych, nie są tu pomysłem ogrodnika. One rosną sobie gdzie im wygodnie.
    Niniejsza wycieczka była moim pomysłem. Górę Sassariente zobaczyłam w jednej z grup społecznościowych w Internecie, gdzie niegdyś byłam zaangażowanym członkiem jako piechur pośród licznych piechurów. Tam dzieliliśmy się ciekawymi szlakami naszych wędrówek i stamtąd też załapałam bakcyla na ten konkretny szczyt. Kobieta, która opisywała szlak, nazwała go trudnym wyzwaniem, zdjęcia były zachęcające. Po Santisie czułam się na siłach, aby nim pójść.

20 czerwca 2021

Licheń Stary – inne spojrzenie.

"Nie myśl o tym, czego nie możesz zmienić. Odpoczywaj, kiedy możesz, abyś była gotowa na nadchodzące bitwy."

– Richelle Mead "Ostatnie poświęcenie"


na początku czerwca, 2021

Licheń znany jest głównie z ogromnej świątyni. Jest miejscem kultu, celem wielu pielgrzymek i ogólnie rzecz ujmując, metą natchnionych wiernych KK. Licheń Stary ma jednak jeszcze jeden urok, którym przyciąga turystów. Ale zanim o tym opowiem, najpierw początek, czyli gdy moja stopa powtórnie stanęła na ziemi licheńskiej...
    Kwiaty są piękne, ale dopiero z bliska są bajeczne. Dostałam kwiatka, a ja go od razu zbadałam, rozłożyłam na czynniki pierwsze i udokumentowałam. Nic we mnie z romantyzmu, ani krztyny.



Teraz można przejść do samej wycieczki:

15 czerwca 2021

Polskie wspomnienia – Licheń Stary

„Wolność rodzi się z siły i polegania na sobie”.
– Lisa Murkowski


rok 2014

Miałam 27 lat gdy ostatni raz wybrałam się z moimi rodzicami na wycieczkę do Lichenia. Byłam wówczas katoliczką i obecność w sanktuarium miała dla mnie szczególne znaczenie.
    Kontynuacja cyklu "Polskie wspomnienia" doczekała się kolejnego rozdziału pełnego wspomnień. Przyjemnością dla mnie będzie znów obejrzeć tamte zdjęcia i przesunąć się w czasie do lat, kiedy jako wieloletni singiel, zupełnie inaczej patrzyłam na świat.


11 czerwca 2021

Aarau – park planetarny i małe safari.

"Nie rozumieją wolności polegającej na tym, że czuje się na skórze dotyk wszechświata."

– Tahereh Mafi "Dotyk Julii"

 

23 sierpień, 2019

wędrówka uliczkami Aarau ↺

Rozległe lasy wokół miasta Aarau należą do rezerwatu przyrody Roggenhausen. W 1990 roku Stowarzyszenie Astronomiczne w Aarau, ustanowiło "ścieżkę planetarną". Ma długość sześciu kilometrów, prowadzi z Echolinde przez las do Kölliken i reprezentuje układ słoneczny w „skali planetarnej” 1:1 miliarda.
    Całkiem blisko położony jest Roggenhausen Wildlife Park, który jest domem głównie dla rodzimych gatunków zwierząt, w tym koziorożca, jelenia, dzika i świstaka.
    Obydwa obiekty są dostępne dla odwiedzających za darmo i dostępny przez całą dobę.


6 czerwca 2021

Pora kolejnych zmian.

"Nie masz czasu na sen
Nie masz czasu na seks
Wciąż od życia chcąc więcej..."

                                                – Bajm


Wreszcie można spojrzeć w stronę słońca. Wyjść z czterech ścian, rozejrzeć się wokół, zacząć oddychać świeżym powietrzem. Ludzie boją się zmian, ale te są dobre. Rokują na przyszłość, edukują. Często dają szansę na normalność.
    Od kilku miesięcy wydawało mi się to abstrakcją. Dziś po krótce wyjaśnię dlaczego, oraz co się ze mną działo, kiedy zniknęłam z normalnego życia.
    Od końca lutego udało mi się dwa razy wyrwać na parę godzin gdzieś towarzysko i kilka razy wybyć na krótki plener. Kilka razy od lutego... Znacie mnie i wiecie, że to jak na mnie, jest dosyć dziwne.


3 czerwca 2021

Park im. Adama Mickiewicza w Łodzi, czy mówiąc po łodziakowemu – PARK JULIANOWSKI.

"Nie próbuj mi wmawiać, że natura nie jest cudem. Nie opowiadaj mi, że świat nie jest baśnią."

– Jostein Gaarder "Dziewczyna z pomarańczami"


Pierwsza część wycieczki ↲↰

9 maj

Ten park pojawiał się na moim blogu w cyklu "Polskie wspomnienia", którego to (cyklu) jeszcze nie zakończyłam. Rozpoczęłam go na emigracji w Szwajcarii, a zainspirowała mnie do tego jotka. Pomysł zamierzam kontynuować, ale nim do niego wrócę, mam coś aktualnego.
    Park Julianowski położony był i jest w pobliżu mojego miejsca zamieszkania. Prócz Arturówka (patrz: poprzedni wpis), był on najbliższym miejscem, w którym chętnie restartowałam głowę, kiedy było na to mniej czasu. Co prawda nie oferuje on tak wielu atrakcji (spacer i skatepark), ma on coś wyjątkowego, czego nie znajdziemy w wielu innych, zielonych kompleksach miejskich. Mały kawałek lasu.