Wędrówki:

Zakładki dotyczące wędrówek, są rozszerzone i znajdują się po prawej stronie bloga.

"Odpowiadam za to co powiedziałam, nie za to co zrozumiałeś."

10 stycznia 2021

Taka Prawda.

„Człowiek podstępny wznieca kłótnie, plotkarz poróżnia przyjaciół.”

– Księga Przysłów 16:28


zdjęcia i nagranie z początku listopada, 2020

Każdego dnia ciepły promień oświetla nam życie. Żeby go dojrzeć – każdego dnia trzeba stawać we właściwym miejscu, by nic go nam nie przesłoniło.
    Wpadłszy w beczkę pełną dynamitu, nie odpala się zapałki, jednak odkuwając wieko aby się wydostać, ciosa się iskry. Podobno winny się tłumaczy, ale przecież milczenie jest zgodą. Można machnąć ręką, lecz zbyć wszystkiego się nie da. Wpadłszy w kabałę po uszy, oglądam się teraz przez ramię. Szkoda by było ponosić straty przez czyjąś głupotę.


Jestem z ludzi, którzy lubią mieć święty spokój i którzy mają go w swoim poukładanym życiu całe mnóstwo.
    Wpadłszy w beczkę dynamitu, tracę z oczu ten ciepły promień. 
Zaczął wiać mroźny wiatr, a gdy wiatr wieje w polu, echo niesie.

I wtedy zwracam swoje oczy ku niebu. Opuszczam ocienione ścieżki, ciasne od rozważań. Proszę o uwolnienie. Proszę o ciepło lecz nie o promień. Proszę o takie światło, w którym mogłabym się zatopić cała.
    Chciałabym w nim zostać. Nie musieć wracać do cieni i słów. Zamilknąć bezpieczna w tym cieple... lecz teraz jeszcze nie mogę. To innego typu czas.



Podstawą obecnego czasu jest nauczyć się chodzić z tym światłem wewnątrz siebie. Jesteśmy tu wojownikami ciężko opancerzonymi i nie mamy ducha bojaźni w sobie, lecz ducha zwyciężającego. Kłamstwem gardzimy. Stoimy po stronie sprawiedliwości, reagując zawsze tam, gdzie ktoś ją hańbi.
    Wiara nam tarczą, a słowo mieczem obosiecznym. Prawda jest wolnością. Prawda w oczy kole, jest ostra, by przenikać głęboko.

Prawda i sprawiedliwość są nierozłączne. Radosnej duszy nie da się pokonać – przygnębienie jest niewiarą. Jeśli wierzysz w to, w pecha, w zły dzień etc., wtedy wszystko pójdzie źle. Podnieś więc gardę!
    W cierpliwości kuje się stal na najlepszą broń.


Tańczyć pośród cieni tak by nie stracić światła z oczu. Pielęgnować ciepło jakie wlano nam do serc. Dbać o mowę własną, swoich myśli strzec. Mieć czyste spojrzenie i w ręce słowa miecz. A tarczę unieść wysoko, bo wróg nie ustępuje. Nie zwalniać swych kroków, jesteśmy w natarciu, a tym każdy pokój buduje.




To światło zamykam więc w sobie. Będzie je widać przez wszystkie nieszczelności, przez oczy, przez słowa, przez ból jaki stanie się wyraźniejszy. Przez mój zapach. Ten ogień oświetli wszystkie zakamarki, żaden cień się nie ostanie.

/źródło zdjęcia

Słowa wypowiadane pokątnie są największym ścierwem jaki może wypełznąć z człowieka. Słowa na rozwidlonych językach.
    Wiatr w polu hula, echo niesie.

34 komentarze:

  1. W teorii wszystko wyglada prosto i latwo, praktyka koryguje uniesienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hiper ważne jest tutaj, by się nie przejmować co ludzie gadają. ;)

      Usuń
  2. Zachwycające zdjęcia- szczególnie 3, 4 i 5.
    Och, mam trochę inne dziś spojrzenie na spokój. Ta lekcja rozłożyła się w czasie i sporo mnie kosztowała...szczególnie zdrowia. Ci, którzy chcieli mi zaszkodzić w nosie mieli moją moralność, a wręcz wykorzystali ją do własnych celów...Teraz, gdy patrzę na to z pewnej perspektywy i dystansu, widzę jakimi byli mistrzami manipulacji. A ja w bolesny sposób pobierałam nauki...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie bywają okrutni, ale my możemy być mądrzejsi i na przyszłość nie przejmować się ich zagrywkami. Poznałam gorszą stronę kilku ludków, będę ostrożniejsza w słowach zachowując dobry nastrój pomimo wszystko. Nie przejmować się, raz jeszcze powiem. Ludzie weryfikują się sami.

      Usuń
  3. Każde słowo na wagę złota! Identyfikuję się z każdym z nich w swoim życiu i działaniu.
    A słowa typu: "Kłamstwem gardzimy. Stoimy po stronie sprawiedliwości, reagując zawsze tam, gdzie ktoś ją hańbi" to mój życiowy azymut!
    Gorąco pozdrawiam, Pola

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Aniu.
    Podobają mi się zdjęcia, są bardzo fajne i tajemnicze.
    Cenię sobie słowa i nie znoszę kłamstwa i fałszu.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo tu odniesień do atrybutów wojny. Nie da się bardziej pokojowo:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie są atrybuty wojny dla tego kontekstu. To są symbole postawy jaką warto przyjąć. Nie pisałam tu o walce i zemście. ;)

      Usuń
  6. Słowa wypowiadane pokątnie? Nie bardzo rozumiem...
    Czasem staramy się nosić światło w sobie, idziemy w pełni rozświetleni do pracy na przykład, a tu od wejścia światło gaśnie lub błyskawica oślepia.
    Ot, życie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plotki, moja droga. Chodzi o plotki.
      Światło w nas nie ma prawa gasnąć. Ono ma nas napędzać, dodawać sił, mamy nim emanować. To jest bardzo ważne.

      Usuń
    2. Oczywiście, że ważne, ale każde światło ma swoje źródło, a źródło łatwo ugasić, gdy ktoś gasi regularnie i skutecznie...
      jotka

      Usuń
    3. Mojego źródła światła nie da się ugasić, kochana, bo jest nim Bóg. To od Niego mam tyle siły i spokoju w sobie. Możesz w to nie wierzyć i tego nie rozumieć, ale Jego obecność jest bardzo rzeczywista.

      Usuń
    4. Czemu mam nie wierzyć, to Twoje źródło i Twoje odczucia:-)
      jotka

      Usuń
  7. Nie wiem, dlaczego, ale fotografie chociaż piękne, ale zawierajace w swym zamgleniu jakieś tajemnice, są dla mnie obrazem wywołującym niepokój, strach. Czuję się bezpiecznie w słońcu, w ciszy, ewnentualnie lekkim dźwiekiem natury, śpiew ptaków, lekki szum liści, szmer wody. Może dlatego, że żyłam i chyba nadal żyję "pod kloszem", i mimo wieku nie potrafię być asertywna, odważna samodzielna. Słowa wypowiadane pokątnie raniłyby moją duszę, nie umiałabym się obronić. Wolałabym raczej, aby nikt mi o nich nie "doniósł". Wiem, że atmosfera powinna być zawsze oczyszczona, ale kosztem zdrowia, czy nawet życia? Taki to mały dylemacik...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opowiem Ci jak było kiedy chodziłam po tym lesie. Promyki słońca skakały po całej okolicy i po mnie. Miałam wrażenie, że powietrze jest złotawe. Czułam się naprawdę szczęśliwa w tamtym momencie. Uśmiechałam się i zupełnie nie chciało mi się wracać do domu.

      Przede wszystkim – nie przejmować się i robić swoje, bo to co dookoła się dzieje, wymrze śmiercią naturalną. Czy można jednak coś zrobić? Wszystko zależy od sytuacji, ale zawsze najlepiej jest mądrze pokazywać swoją postawą, że nas takie plotuchy po prostu nie interesują. I nie dać się wpędzić w smutek.

      Usuń
  8. Przepiękne zdjęcia, wspaniale wygląda las w tej światłości i te cienie. Bardzo klimatycznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie to może głupie, ale właśnie po to robię zdjęcia, żeby to światło zatrzymać na fotografiach i właśnie w sobie. To dla mnie takie świadectwo, że ono jednak jest, nawet jak wydawało mi się, że już zniknęło, że już dawno sobie poszło, ale wtedy sprawdzam, tzn. wychodzę znów z aparatem, przeglądam zdjęcia i znów je widzę, to znaczy, że jeszcze jest, że to tylko jak się gdzieś zawieruszyłam w ciemnościach na chwilę lub trochę dłużej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Światło jest w tym wszystkim najlepsze, niezależnie od pory roku. Zawsze będzie po prostu wyjątkowe.
      Też tak czasem się zawieruszę.

      Usuń
  10. Fałsz, kłamstwo, plotka: coś, ktoś, kiedyś, powiedziano, słyszałem, że...Zaczyna się nawet łagodnie, taki lekki tryb przypuszczający, a potem wynikają z tych słów brzydkie rzeczy. Nie boją się ich używać politycy dla własnej korzyści, jak i zwykli ludzie dla satysfakcji.
    Tylko w jednym przypadku toleruję kłamstwo, gdy naprawdę służy jako wybieg dla polepszenia czyjegoś bytu i nie niesie w sobie złych intencji. Nie potrafię powiedzieć prawdy, gdy ktoś np. żle wygląda i wolę "nagiąć" słowa...
    Zdjęcia piękne, acz niepokojące.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kłamstwo zawsze niesie złe intencje, nie ma czegoś takiego jak mniejsze zło. Zło jest złem i tyle. Zawsze mówię prawdę. Nawet w takiej prozaicznej sytuacji jak mówisz, ale z tym można zrobić coś więcej, np. zapytać co się stało i czy można jakoś pomóc. Prawda i serdeczność są wg mnie lepszym rozwiązaniem niż "retusz" opinii.

      Usuń
    2. Aniu, życzę Ci żebyś nigdy nie stanęła rzędu dylematem powiedzieć prawdę czy w dobrej wierze nagiąć rzeczywistość. Uwierz mi, że zdarzają się ekstremalne życiowe sytuacje, w których lepiej prawdy nie mówić.
      Bardzo trudne są te pytania z gatunku dylematu Wallenroda...
      Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
    3. Zdania będą zawsze na ten temat podzielone, najważniejsze to mieć w tym wszystkim serce. To jest wykonalne. A prawda zawsze w oczy kole, jednak nigdy nie jest bez sensu.
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  11. Piękny las!!! Piękne światło!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zdjęcia i bardzo ważne słowa - warte usłyszenia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze lubię Cię czytać i oglądać Twoje zdjęcia.
    Każdym tekstem chcesz nam powiedzieć coś bardzo istotnego ale jednocześnie bardzo ważnego...
    Powodzenia Anno!To znaczy dalszego powodzenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za każde ciepłe słowo jakie dla mnie masz.💙

      Usuń
  14. Bardzo podobają mi się powyższe słowa: Słowa wypowiadane pokątnie są największym ścierwem jaki może wypełznąć z człowieka. Są takie prawdziwe!
    Dlatego tak ważne jest mieć swoją wewnętrzną jaskinię, do której żadne złe słowa nie dopełzną. Znać swoją wartość. Pozdrawiam Cię serdecznie i ciepło w ten zimowy czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby tylko w tej jaskini się nie ugotować. ;)
      Pozdrówki przesyłam.

      Usuń
  15. Zachwycam sie znowu Twymi zdjęciami, bo jakże sie tu nie zachwycać, skoro jest w nich tyle urody, tajemniczości, niedopowiedzenia, ciekawości, nienasycenia...Słowa potrafią ranić, zaburzać spokój, przyprawiać o lęk albo i mdłości. Zwłaszcza gdy są nieszczere albo po prostu jest ich za dużo. O, jakże tęskni wówczas człowiek za ciszą i taką mgłą magiczną, jak na Twoich fotografiach.Mgłą, w której można bez obaw być sobą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez obaw być sobą, wystawić się na celownik, być opiniowaną – to nas spotyka zawsze kiedy nie chcemy chować się przed spojrzeniami. Ludzie są jacy są, zawsze będą gadać i bardzo dużo wtedy zależy od naszego nastawienia.

      Usuń
  16. Bardzo ładne zdjęcia Aniu. Musisz mieć dobry aparat.
    Nie znoszę kłamstwa i fałszu, zawsze staram się stawać w prawdzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kucharz dobrze gotuje, to mówisz mu, że musi mieć dobre garnki? ;)
      Wielu nie potrafi zrozumieć, że kłamstwo może zupełnie nie istnieć. To od nas samych zależy czy chcemy chodzić w prawdzie i z prawdą na ustach, czy babrać się kłamstewkami i półprawdami. Nic odkrywczego teraz nie napisałam, wiem, lecz każdego dnia stajemy przed teoretycznie małymi wyborami, które zaczynają nas cechować, a to już wielka sprawa.

      Usuń

Pewnego dnia wymyśliłam sobie, że będę dzielić się pięknem świata, którego doświadczam podczas swoich wędrówek. Że będę pisać ku pokrzepieniu serc i być może zachęcać do podróżowania. W tym samym celu wydałam książkę, czyli dla Waszej przyjemności. Czasami piszę też o Bogu, który jest dla mnie najważniejszy i dzielę się chętnie swoim studium biblijnym.
Jednak nie robię tego dla poklasku, nie chcę samych duserów.
Dziękuję za każdego czytelnika, który podzieli się ze mną swą refleksją miast "odhaczonym" komplementem. Jestem wdzięczna za każde nasze wspólne rozważanie. Za komplementy dziękuję, ale nie na tym mi zależy. Proszę rozważ to nim pozostawisz po sobie te dwa/trzy słowa :) i tak zwyczajnie: porozmawiajmy.