Wędrówki:

Zakładki dotyczące wędrówek, są rozszerzone i znajdują się po prawej stronie bloga.

"Odpowiadam za to co powiedziałam, nie za to co zrozumiałeś."

24 grudnia 2020

Protagonista – remake.

Wszystko, co w danej chwili robisz, oddziałuje i wpływa na innych ludzi. Twoja postawa może rozjaśniać Twe serce lub przekazywać uczucie niepokoju. Twój oddech może emanować miłością lub pogrążać otoczenie w depresji. Twoje spojrzenie może wzbudzić radość. Twoje słowa mogą inspirować do wolności. Każdy Twój czyn może otwierać serca i umysły.

– David Deida


grudzień, rok 2020

Minęło kilka lat od opublikowania artykułu o protagonistach, w którym na koniec napisałam, że jako taki człowiek już się wypaliłam. Wielkim zaskoczeniem są dla mnie maile odbieranie po dziś dzień w sprawie tamtego wpisu. Troskliwe zapytania o samopoczucie, zwykłe pogaduchy. Wynikało z tamtej treści, że wzierała się w moje życie samotność. Nie chodziło jednak o nią, a o taką naturę, która przestała się spełniać, stała się bezrobotna i zaczęła gnuśnieć.
    Słowa końcowe tamtego artykułu są przeterminowane, dlatego korzystając z tej drobiny wolnego czasu, poczułam, że napisanie dalszego ciągu będzie dobrym pomysłem. Czas więc na aktualizację.
    Raz jeszcze podaje link do tamtego wpisu: klik

17 grudnia 2020

Rykowisko – czas akcji – 4 rano – miejsce akcji – polana miłości.

"Dla każdego, kto się boi, jest samotny albo nieszczęśliwy, stanowczo najlepszym środkiem jest wyjście na zewnątrz, gdzieś, gdzie jest się zupełnie sam na sam z niebem, naturą i Bogiem. Bo dopiero wtedy, tylko wtedy, czuje się, że wszystko jest tak, jak być powinno i że Bóg chce widzieć ludzi szczęśliwymi wśród prostej, ale pięknej natury."
– Anne Frank, Dziennik Anny Frank


u schyłku września, 2020

Wyjazdów na wczasy nigdy nie spędzam jak normalny człowiek. Nudzi mnie to. Niezwykle rzadko mam ochotę jak zwyczajna baba wybrać się na plażę i po prostu leżeć. Lubię pływać, (czasami po prostu plackiem suszę kostium gdzieś na piachu i tyle), ale spędzić tak całych wakacji nie mogłabym, byłoby mi niewygodnie we własnej skórze, wierciłabym się w niej z nudów.
    Wakacje, podróże to szerokie spektrum możliwości, które tak naprawdę ogranicza jedynie wyobraźnia, ciekawość oraz aktywne potrzeby.
    Na wrześniowym wyjeździe otworzyła się furtka do czegoś zupełnie nowego czego jeszcze w życiu nie robiłam. Zafascynowało mnie to do tego stopnia, że zaplanowałam powtórkę na przyszły rok.



13 grudnia 2020

Klucz do mózgu empaty – instrukcja obsługi do Anny.

Czytam więc myślę,
    Myślę i wypowiadam się.
        Wypowiadam się, bo przeczytałem do końca.
        
    Nie przeczytałem, więc nie wypowiadam się.


Pisząc o "Sowiej Stópce", wspomniałam że posiada ona swoją biblioteczkę do umilania gościom wieczorów i nocy. U mnie akurat wczesnych poranków, bo najbardziej lubię czytać kiedy wszyscy jeszcze śpią. Było tam tyle tytułów, które chciałabym poznać od deski do deski, że nie starczyłoby wakacji, a my byliśmy tam tylko przez tydzień.
    Ostatecznie zabrałam się do przeczytania w całości jednej książki, której tytuł początkowo jawił się czymś zabawnym. Autorka już na wstępie złapała mnie w moje własne sidła... sidła mojego umysłu. Książka nosi tytuł "Jak mniej myśleć", a napisała ją Christel Petiticollin.


5 grudnia 2020

Konna dominacja.

"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"

– Antoine de Saint-Exupéry, "Mały Książę"


u schyłku września, 2020

Niektórzy mówią, że jeździectwo jest sztuką, inni że sportem, jeszcze inni, że dyscypliną szlachecką. Każdy słysząc to słowo, widzi w wyobraźni coś innego, np. bosą Indiankę galopującą na oklep sawanną, albo damę w bogatej sukni, siedzącej w siodle bokiem. Koniecznie w kapelusiku i białych rękawiczkach. I każdy z nich prawidłowo kojarzy jeździectwo, bo ono wiele ma twarzy.
    Dla mnie jest to przede wszystkim pierwotną gonitwą z wiatrem, szałem pozytywnych emocji i całkowitym odrealnieniem. Wyobrażam sobie, że w przyszłym świecie będziemy zasuwać konno, bo wg mnie nie ma piękniejszej formy podróży. Ale koń to nie samochód, ma swój rozum, swoje nastroje, swój nierzadko dominujący charakter oraz – swoją historię. Jeździec z koniem może się niedopasować i wtedy taka jazda zamienia się w walkę o władzę.


3 grudnia 2020

Pod Grunwaldem.

"Już właśnie ksiądz Bartosz z Kłobucka skończył jedną mszę, a Jarosz, proboszcz kaliski, miał wkrótce wyjść z drugą i król wyszedł przed namiot, aby rozprostować nieco zmęczone klęczeniem kolana, gdy na spienionym koniu wpadł jak burza szlachcic Hanko Ostojczyk i nim z siodła zeskoczył, zakrzyknął:
    – Niemce, miłościwy panie, idą!
Porwali się na te słowa rycerze, król zmienił się na twarzy, zamilkł przez mgnienie oka, po czym zawołał:
    – Pochwalony Jezus Chrystus! Gdzieś ich widział i ile chorągwi?
    – Widziałem jedną chorągiew przy Grunwaldzie - odpowiedział zdyszanym głosem Hanko - ale zza wzgórza kurzawa szła, jakby ich więcej ciągnęło!
    – Pochwalony Jezus Chrystus! - powtórzył król. A wtem Witold, któremu za pierwszym słowem Hanki krew uderzyła do twarzy i oczy poczęły się żarzyć jak węgle - zwrócił się do dworzan i zawołał:
    – Odwołać drugą mszę i konia mi!"

– Henryk Sienkiewicz "Krzyżacy", Rozdział LI


u schyłku września, 2020

Wtorkowy poranek 15 lipca 1410 roku był chłodny. Po całonocnej ulewie pozostał tylko niewielki deszcz. Wiatr był na tyle silny, że zrezygnowano z rozstawienia królewskiego namiotu kaplicznego. Na trzeci sygnał trębacza, 40-tysięczna armia polsko-litewska dosiadła koni i ruszyła polnymi drogami na wschód.
    Piętnastokilometrowy marsz prowadził przez płonące wsie, podpalone przez straż przednią. Minięto Jankowice i Gardyny. Stąd wojsko zakręciło na północ, by przez Turowo i Browinę dotrzeć do położonego nad jeziorem Łubień Ulnowa. Dochodziła godzina ósma. Deszcz przestał padać, zza chmur wyszło słońce. Król Władysław Jagiełło zdecydował się na postój. Na wzgórzu u południowego skraju jeziora czeladź obozowa zajęła się rozstawianiem królewskiego namiotu, bowiem Jagiełło każdy dzień rozpoczynał od wysłuchania mszy. Oczekiwana bitwa właśnie nadchodziła.

„Wielki mistrz pruski Ulryk śle tobie i twojemu bratu przez nas, swoich heroldów, te dwa miecze w pomoc do zbliżającej się walki, abyś przy tej pomocy i orężu nie tak gnuśnie i z większą niżeli okazujesz odwagą wystąpił do bitwy; a iżbyś się nie chował w tych gajach i zaroślach, ale na otwartym polu wyszedł walczyć”.