Wędrówki:

Zakładki dotyczące wędrówek, są rozszerzone i znajdują się po prawej stronie bloga.

"Odpowiadam za to co powiedziałam, nie za to co zrozumiałeś."

25 sierpnia 2020

Epickie wakacje, cz. 6 / Oberalppas i inne, oraz wędrówka na szczyt Sidelhorn (2764 m).

"Bywam... a może nie bywam? Oto być pytanie!"
– jakiś troll skalny


u schyłku lipca, 2020
Na ziemi zalanej gorączką słońca, ma się wrażenie, że coś przeteleportowało nas przynajmniej na Wenus. Dookoła wszystko niby wygląda normalne, ale słońce jakby bliżej i jakby spalało tlen w powietrzu, którym ledwie da się oddychać. Wtedy zaczynam marzyć o drugim teleporcie, tym razem na Marsa, aby oddalić się od słońca chociaż o te dwie orbity.
   Na szczęście nie trzeba wyruszać w kosmos aby odetchnąć rześkim powietrzem. Jest to możliwe w zwykły sposób, który oferują Alpy. Wystarczy wsiąść w samochód (albo autobus), wyznaczyć trasę i jechać póki nie obejmie nas klimat całkiem marsjański jak na naszą planetę.
   Nim przejdę do opowieści zawierającej najwięcej emocji, pokażę pokrótce kilka miejsc, które odwiedziliśmy po drodze. Nie zachowam tutaj chronologicznej kolejności, wydaje mi się, że dozowanie sensacji będzie najlepszą formą opisu.

20 sierpnia 2020

Epickie wakacje, cz. 5 / Lodowiec Rodanu, Przełęcz Furka.

Spieszmy się kochać lodowce, tak szybko topnieją...


u schyłku lipca, 2020
Co ma ze sobą wspólnego Furkapass i James Bond? Jak wygląda lodowiec od środka? Dlaczego świstaki w Szwajcarii nie zawijają w sreberka i nie ma fioletowych krów? Dziś odpowiem na te wszystkie pytania.
   Na ten dzień czekałam. Chciałam pokazać naszym gościom miejsca, które nawet za drugim razem urzekły mnie tak samo jak za pierwszym. Zacznijmy od epickiej przełęczy, która była planem filmowym dla Jamesa Bonda "Goldfinger". Zdjęcie z planu filmowego porównałam z moim, przy okazji zachęcam do obejrzenia Furki w jesiennej szacie: link. Znajdziecie tam dodatkowe informacje dot. wstępu do lodowca, ceny, warunki, mapka etc.


17 sierpnia 2020

21. Pięcioksiąg na mapie – Góra Boga - ślady po wydarzeniach biblijnych.

A Mojżesz wstąpił do Boga i PAN zawołał do niego z góry: Tak powiesz domowi Jakuba i oznajmisz synom Izraela:
Widzieliście, co uczyniłem Egipcjanom i jak niosłem was na skrzydłach orłów, i przyprowadziłem was do siebie.
Dlatego teraz, jeśli posłuchacie mego głosu i będziecie przestrzegać mojego przymierza...
– Księga Wyjścia 19:3-5


▷ wprowadzenie do cyklu.
▷ poprzednia część – co powinno być na górze Synaj, a czego nie ma tradycyjna góra na półwyspie Synajskim?


Zlokalizowaliśmy już właściwą górę Synaj, określając położenie geograficzne. Obejrzeliśmy ją na zdjęciach satelitarnych, znajdując wszystkie punkty charakterystyczne, jakie były opisane przed wiekami. Pora przyjrzeć się historii Biblijnej od strony wydarzeń na samym masywie.
   O wielu nazwach tej góry pisałam już wcześniej, ale przypomnę w skrócie: w opowieściach biblijnych nazywana jest Horebem, górą Synaj lub Górą Boga. W czasach nowożytnych otrzymała nazwę Jabal Al Lawz, a Beduini nazywają ją Jobel Musa (góra Mojżesza). Dolinę Wadi nazywano jeszcze w ostatnim stuleciu Hurabem.
   Będziemy korzystać tym razem wyłącznie z Księgi Wyjścia, toteż zapisuję jedynie numerację rozdziałów i wersetów. Cytując Pismo, korzystałam z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej.

13 sierpnia 2020

Epickie wakacje, cz. 4 / Sielankowe Appenzell.

"Lubił czerń. Pasowała prawie do wszystkiego. A prędzej czy później pasowała już do wszystkiego bez wyjątku."
– Terry Pratchett, "Muzyka duszy"


u schyłku lipca, 2020
Appenzell to Szwajcaria jaką znany z pocztówek. To zielone połoniny wiosną pokryte bajecznym mleczem. To pocieszne zwierzęta hodowane przez farmerów na rozległych halach. To niewysokie pagóry jak w Dolinie Mumunków, ale z surowym potężnym Alpsteinem na horyzoncie. Appenzeller to ichniejsza rasa psów pasterskich, to także firmowy browar oraz chyba najlepszy ser żółty w całym kraju.
   Ten maleńki kanton również musiał znaleźć się na liście miejsc do odwiedzenia, ponadto naszym gościom należała się rozgrzewka przed planowanymi szlakami górskimi wyższych Alp, na które z entuzjazmem się pisali. I niewykluczone, że dla nas był to ostatni pobyt w tym regionie.
   Ten słodki, idylliczny kanton przeszliśmy wzdłuż i wszerz. Zainteresowanym aktywną turystyką zachęcam do przejrzenia tras:
   ➤ Appenzell wiosną – flower power (lekka wędrówka)
   ➤ Hundwiler Höhi (1306 m) – Appenzell (górska lekka wędrówka)
   ➤ Fänerenspitz (1505 m) – Uszczęśliwiająca wędrówka (trekking zimowy)
   ➤ Hoher Hirschberg (1168 m) & Streichelfarm – sielskie życie (wiosna, flower power i wesołe zwierzaki)
   ➤ Hochhamm Gipfel (1275 m) – spokój (lato)
   ➤ Klosterspitz (1326 m) – przez dziki las. (lekko po górach, marzec)

11 sierpnia 2020

Epickie wakacje, cz. 3 /Thur wasserfälle Thurfälle.




u schyłku lipca, 2020
Zobaczyłam bardzo wyjątkowe miejsce. Właściwie zakątek, ledwie wnęka po Bożej igle, odciśniętej w naszej planecie. Droga jest łatwa i szeroka, a przyjemny chłód i cień, subtelnie obejmują niby woalką muskając ciało.
   Tymi słowy rozpoczęłam relację z jednej z naszych wędrówek kilka lat temu. Odkryliśmy wtedy to miejsce prawie przypadkiem. Chcieliśmy pochodzić po okolicznych górach, a na planowanym szlaku mapa podpowiadała, by skręcić jeszcze do wodospadu. Zostawiliśmy sobie sprawdzenie tego na sam koniec i był to strzał w dziesiątkę. Od tamtej pory ilekroć ktoś do nas przyjeżdża w odwiedziny, Thurfalle jest punktem obowiązkowym.

Zdjęcie archiwalne.

8 sierpnia 2020

"Milczenie" – o tym nie da się zapomnieć.

"Grzechem jest, kiedy człowiek zapomina o śladach, jakie zostawia w życiu drugiego człowieka."
– Shūsaku Endō "Milczenie"

📍 To nie jest recenzja książek ani wypowiedź na temat twórczości niżej przedstawionych autorów. W tym celu należy się udać na portale, którymi zajmują się zawodowi recenzenci.
Są to wyłącznie moje odczucia jakie obie powieści we mnie wywołały. Natchnęły mnie do poruszenia tematu prześladowań w przeszłości i w dzisiejszych czasach – tematem wpisu są prześladowania chrześcijan.
Wielu z nas myśli nadal, że to już przeszłość, że czasy tortur mamy już dawno za sobą. Powieść po którą niedawno sięgnęłam, przedstawia wydarzenia z XVII wieku. Przypomina o ludziach, którzy zostali skatowani przez różnice w poglądach religijnych. Jednak czy rok 2020 jest wolny od podobnych historii? Odpowiemy sobie na to pytanie na końcu.
   "Milczenie" zostało napisane przez Shūsaku Endō. W książce "Milczenie", historyczna postać jednak różni się od bohatera.  Naprawdę człowiek ten nazywał się Giuseppe Chiara, pochodził z Sycylii. Udał się na misję do Japonii w poszukiwaniu zaginionego ojca Fereiry, gdzie pojawił się dokładnie 27 czerwca 1643 roku w Oshimie w prowincji Chikuzen. Wszystko odbywało się potajemnie, ponieważ był księdzem i za to mógł przypłacić tę misję życiem. I tutaj rozpoczyna się powieść.
   Historia podaje, że ojciec Giuseppe został złapany, był torturowany i załamał się. Zakończenia książki nie zdradzam.
   Powstała ekranizacja wiernie oddana treści, polecam jeśli ktoś woli przekaz wizualny.

5 sierpnia 2020

Drań z Werdenbergu (9)

📍 Kolejną perełką jaką pokazaliśmy naszym znajomym, był oczywiście Werdenberg. Ponieważ od strony turystycznej opowiedziałam Wam o nim już wszystko, postanowiłam za wykorzystaniem zdjęć, napisać po prostu kolejny rozdział opowiadania, którego planem akcji jest owa miejscowość.
Link:
Werdenberg – 4 pory roku (turystycznie)



↻ część 1
↻ część poprzednia, 8


ostatni dzień maja
Myślałam, że Marek jest zdrowo stuknięty, ale po rewelacjach jakie usłyszałam od własnego szefa, który pobił go na głowę, zaczynam twierdzić, że obracam się w całym gronie szaleńców. Prosił, bym nikomu o tym nie mówiła (to akurat logiczne). A jak to napisać w pamiętniku? Pełna relacja dziś nie przejdzie mi przez długopis. Gdy zdecyduję o tym czy w ogóle napisać całą prawdę, po prostu to zrobię / albo nie, bez słowa wyjaśnienia.

3 sierpnia 2020

Vaduz – Liechtenstein.

"Ludzie tworzą miejsca, a miejsce tworzy ludzi."
– John Green, Papierowe miasta


u schyłku lipca, 2020
Nie byliśmy jedynymi, którzy postanowili odbyć w tym roku epickie wakacje, bowiem na czas jednego tygodnia przyjechali do nas znajomi i natychmiast poczuli helveckiego bakcyla, bowiem już pierwszego dnia zwiedziliśmy aż 3 ciekawe miejsca.
   Pierwszym z nich było księstwo Liechtenstein, który może do rangi epickości ma jeszcze daleko, ale kto jest w pobliżu tego maleńkiego kraju, ten prędzej czy później tam zajrzy z ciekawości.