Wędrówki:

Zakładki dotyczące wędrówek, są rozszerzone i znajdują się po prawej stronie bloga.

"Odpowiadam za to co powiedziałam, nie za to co zrozumiałeś."

30 lipca 2020

Epickie wakacje, cz. 2 / Naafkopf (2570 m) – prawie najwyższy szczyt Liechtenstein'u.

"Pośpiech jest zaprzeczeniem prędkości."
– John Flanagan, Bitwa o Skandię


lipiec, 2020
Tę wędrówkę planowaliśmy już od dosyć dawna, dokładnie od dnia, w którym przemierzaliśmy dokładnie to pasmo, ale zrezygnowaliśmy ze wspinaczki na jego szczyt. Najwyższą górą księstwa Liechtenstein jest Grauspitz, który ma 2599 m. My tym razem weszliśmy na taki, który jest 29 m niższy.
   Dla niektórych wysokość szczytów i bicie rekordów ma znaczenie, dla mnie najważniejszy jest szlak i mówię to z ręką na sercu – czasami nie chce mi się wchodzić na szczyt i kończę wędrówkę w miejscu, które akurat uważam za wystarczająco epickie. Satysfakcja również gwarantowana.

Widok z Liechtensteinu na dolinę Renu.
(Podjazd samochodem)

26 lipca 2020

Pomiędzy wyznaniami – zobacz z czyjej perspektywy patrzysz na ten temat, oraz: czy Trójca istnieje w Piśmie Św?

6:4 Słuchaj, Izraelu! PAN, nasz Bóg, PAN jest jeden.
– Księga Powtórzonego Prawa


W szkole nie uczą religii z Biblią w ręku i nie ma rozszerzenia wielu elementarnych kwestii, co ma skupić dziecko na praktyce religijnej (mówię o doświadczeniach własnych, oraz moich znajomych). Wielu ludzi w późniejszym, dorosłym już życiu zdecydowało się zmienić wyznanie na inne, także oparte na Biblii, albo zupełnie zejść ze ścieżki Pana nie poznawszy tak naprawdę Boga. Pora więc poszerzyć zakres podstawowej wiedzy, a ja swoim zwyczajem skonfrontuję inne punkty widzenia ze Słowem Bożym.
   ▻ Wiem o Waszej inteligencji, dlatego opieram swoje rozważania na cytatach, które jesteście w stanie sprawdzić w kontekście całych rozdziałów a nawet ksiąg.
   ▻ Wszystkie problemowe pytania konfrontuję w Biblią korzystając z przekładu Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej.
   ▻ Post nie ma na celu krytyki. Z wymienionymi niżej środowiskami łączą mnie znajomi bądź przeszłość.
   ▻ Dotykam wyłącznie zagadnień tematów podstawowych.

/źródło zdjęcia

22 lipca 2020

Epickie wakacje, cz. 1 / Stigen – żebrowana góra.

"Tylko około 2,5% ludności świata lata samolotem na zagraniczne wakacje. reszta - 97,5% - tego nie robi. Nie może. Mimo to świat jest nasz."
– Jennie Dielemans "Witajcie w raju. Reportaże o przemyśle turystycznym"


lipiec, 2020
Niedawny wpis o długiej podróży powinnam zatytułować "preludium do nadchodzących przygód". Przed nami bowiem całe lato, lokalizacja obiecująca, a plany epickie.
   Nasz samochód utknął w Polsce przez biurokrację. Pożyczyliśmy więc od rodziny inny, który będzie nam towarzyszył podczas wojaży po Alpach, dając dowód na to, że nie potrzeba wiele, aby zafundować sobie wymarzoną podróż.
   Rozpoczynamy zatem wakacje polskim Fiatem. Kto przegapił preludium, zapraszam tu: link.


20 lipca 2020

Drań z Werdenbergu (8)



Kwiecień
Ustanowiono godziny policyjne w całej gminie. Policja wciąż patroluje okoliczne lasy, morderca wstrzymał polowania aż do dnia, w którym znaleziono okaleczonego psa. Wyglądał jakby wygłodniałe zwierzę dobrało mu się do gardła. Ekspertyza podobno wykazała, że obrażenia zadały ludzkie paznokcie. Wierzyć się nie chce...
   Jest ogłoszony czerwony alarm, zakaz wstępu na szlaki górskie i ogólna prośba do mieszkańców, aby siedzieli w domach.

18 lipca 2020

Na 4-tysięcznym kilometrze.

"Will właśnie miał dosiąść Wyrwija, lecz jeszcze się zawahał. Biegiem wrócił do chatki, sięgnął po futerał z Giletem, zarzucił go sobie na ramię. Bo nagle poczuł, że w jego życiu jest, mimo wszystko, miejsce na muzykę."
– John Flanagan "Oblężenie Macindaw"


lipiec, 2020
To najprawdopodobniej ostatnia długa podróż w te wakacje. W krótkim czasie odbyliśmy ich już 4, co daje nam ok. 4400 km. Im częściej tak się jeździ, tym mniej podróż męczy, człowiek się przyzwyczaja, że jest ustawicznie w trasie i taki dzień w samochodzie owocuje po prostu dużą ilością wysłuchanych audiobooków.
   Po drodze zrobiłam całkiem sporą serię zdjęć z przejazdu przez ten miły zakątek Europy. 4 kraje sklejone ze sobą wolnymi granicami, pusta karta SD i naładowana bateria w aparacie, krople deszczu, a potem brudu i rozbryzgi krwi owadziej na szybach... te zdjęcia po prostu nie mogły się udać, ale sami oceńcie.

16 lipca 2020

Ogrody uprawiane na gruncie naszego serca.

- wychodzę - oznajmiam. - W razie czego wiecie, gdzie rosnę. Jestem zajęty, muszę zrzucić liście. Jesień, rozumiecie. Pełne gałęzie roboty.
– Jarosław Grzędowicz "Pan Lodowego Ogrodu", tom II


lato, 2014
Jest takie miejsce, w którym bujnego kwiecia dostatek. Miejsce, w którym upał nie doskwiera, a deszcz cieszy. Gdzie człowiek nie przejmuje się znojem, nie martwi o nic, zanurzony niby w raju zieleni soczystej i w odgłosach ptasich. Tam życie muskane motylim skrzydłem mieni się wszystkimi barwami.
   Zawsze gdy miałam okazję się tam znaleźć, pozwalałam się oczarować naturze. Ziemia pod pieczą mojej mateczki chrzestnej, zawsze odwdzięcza się dorodnością i pełnią życia. Ważna okazała się też okolica, wielkie rozlewisko i piękny las są częścią tego terenu, choć to przecież tylko sąsiedzi zza płotu i zza pola.
   Zdjęcia pochodzą sprzed kilku lat, ale ich treść jest nadal aktualna.

14 lipca 2020

Dwa domy.

"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu."
– Antoine de Saint-Exupéry "Mały Książę"


"Dom pełen miłości"

Gdzieś na świata skraju za mgiełką unoszącą się nad rzeką, widać pośród drzew wystający dach. Na nim czerniał komin, z którego buchały kłęby dymu pachnącego drewnem i sentymentem.
   Wokół niego widniał obraz w każdym szczególe dopracowany i pielęgnowany jak największy skarb. Ogród kwiatowy mienił się teraz poranną rosą na kolorowych płatkach, a część owocowa uginała się pod ciężarem dorodnego plonu.

11 lipca 2020

I co tu robić?

"Jeśli nie potrafisz wykorzystać minuty, to zmarnujesz i godzinę, i cały dzień, i całe życie!"
– Aleksander Sołżenicyn "Oddział chorych na raka"


lipiec, 2020
Jak już ostatnio wspomniałam, nasz pobyt w Polsce został okrojony mocno o czas. Praktycznie zawitaliśmy do ojczyzny incognito, bo nie było mowy o planowaniu epickich przygód ani sympatycznych spotkań. Lecz jak już nas dobrze znacie, to wiecie, że zawsze zdołamy ukraść coś Chronosowi, jakiś miły kawałek czasu z dala od czterech ścian.
   Grunt to nie ukisić się w domu, bośmy nie ogórki. O turystyce można było na razie zapomnieć, ale można zamienić zwykłe rzeczy w ciekawe, wyłuskać z tych dni czas spomiędzy pielgrzymowania od jednego urzędu do drugiego. Fotograf zawsze sobie znajdzie muzę.
   Oto lista spontanicznie ukradzionych fragmentów z napiętego grafiku:

5 lipca 2020

Idąc za Bożym głosem.

Lecz rozradują się wszyscy, którzy tobie ufają...
– Księga Psalmów 5:12


lato, 2020
Kilka miesięcy temu poczułam w sercu przemożną chęć zmian. Już zdarzało mi się coś takiego, dobrze więc znałam to uczucie. Pojawiało się zawsze kiedy zbyt długo stałam w miejscu. Kiedy zaniedbywałam samorozwój z przyczyn ideologicznie mówiąc, wyższych. Zwykle wtedy tkwiłam uwięziona pomiędzy trybami systemu albo znajdowałam się w jakiejś mało budującej relacji. I wtedy przychodził czas, przychodziło TO uczucie i od razu wiedziałam, że trzeba zakasać rękawy i działać.
   Jestem radykałem i nie chodzi o skrajność poglądów. Chodzi o bezkompromisowe działanie. Ilekroć czułam, że należy zmienić życie, wywracałam je kompletnie do góry nogami (najczęściej w jeden dzień). Wiem też, że Bóg oczekuje od człowieka kreatywności. Zresztą stagnacja po prostu człowiekowi nie służy, takie mam zdanie.
   Dziś opowiem Wam kilka moich świadectw, by nadać temu wpisowi ważkiego znaczenia i zainspirować być może do odszukania w swoim życiu Bożego działania. Zauważyłam, że On mówi do nas cały czas, ale my jesteśmy po prostu głusi duchowo, oraz mało, bardzo mało spostrzegawczy.