Wędrówki:

Zakładki dotyczące wędrówek, są rozszerzone i znajdują się po prawej stronie bloga.

"Odpowiadam za to co powiedziałam, nie za to co zrozumiałeś."

18 czerwca 2020

Ten dom z obrazu...

"Dom to oglądanie księżyca wschodzącego nad szałwią i towarzystwo kogoś, kogo można przywołać do okna, żebyście obejrzeli to razem."
– Stephen King "Dallas '63"


czerwiec, 2020
Istnieje. W samym środku Polski w towarzystwie lasu i łąki. Ukryty w sercu pewnej wsi z nieba widoczny jako jeden z wielu dachów wyrosłych blisko siebie. Z wielką anteną na dachu z otwartą przestrzenią i kostką brukową. Wyobraźnia zwiodła malarza.
   Mógłby być taki dziki jak z obrazu, dziki ogród tajemniczy rodem z poezji o enigmatycznym zakończeniu. Dom ten mógłby skrywać się w cieniu wielkiego drzewa, tuż pod podłogą mieszkania wiewiórek. Może i mógłby.

Dodatkowy opisu: tutaj
Sen odszedł wczesnym rankiem. Pianie koguta nie pozwoliło dosypiać i bardzo dobrze, bo wtedy przychodzą najgłupsze sny. Na zewnątrz sroczy gang na obradach okrągłego stołu. Powodem zgromadzenia był kawałek drewna.
   Las tuż za płotem, a tam głucha cisza. Nikt wśród kniei nigdy nie słyszał i nie widział tragedii dokonywanej regularnie na wiechlinie łąkowej wokół ludzkich domostw.


Wiosennym kwieciem ogród pała, deszcz cicho szumi, rozkosznie utulał niejednego do głębszego snu, niewykluczone więc że przy świadomości jestem tu dziś sama. Wiatr ucichł całkiem, niebo gładkie i spokojnie, płaszcz chmur łagodnie okrył świat.
   Kawa w pękatym szkle smakuje, a rześkie deszczowe powietrze pachnie. Zroszone, intensywne w kolorze kwiecie, cieszy oko.


Krok za krokiem w piękną toń zanurzam się, płynę, o oddech nie walczę. Spokój serca przyćmiewa wszelkie zwykłe potrzeby. Czy można żyć w ten sposób? Mówią, że bez tlenu żyć się nie da. Słyszałam, że można żyć samym Słowem. Spróbowałam, jestem tutaj w głębokiej toni się unoszę, śnię Słowem, myślę, zawieszam się w toni niewidzialnego świata po drugiej stronie, tam gdzie nikt by się nie spodziewał, że może być tak ciepło.


Za kurtyną cywilizacji brzozowy las. Pachnie wilgotną ściółką, do siebie woła. W dziurawych butach biegiem ruszam, by poznać równe ścieżki. Biegnę poza czasem aż znów wpadam w ciepłą toń i znikam. Kiedyś zniknę na zawsze.

36 komentarzy:

  1. Romantyczny obraz i opis. Już czuję ten aromat kawy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Aniu.
    Nie ma to jak romantyczna wędrówka i super zdjęcia.
    Masz lekkie pióro do opisów, no i ta metafora na początku.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam słów, dokładnie tak jak Michał mówi: ,,lekkie pióro do opisów'', zazdroszczę :) Zdjęcia śliczne i bardzo podoba mi się cytat na samym początku

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaskoczyłaś mnie tym postem. hehe Piękny obraz i ten tekst. Masz Ty talent do pisania, co już powtarzam któryś raz, ale muszę znów to uczynić. Piszesz prosto z serca, cop ja bardzo czuję i to powoduje, że jakby...no jak to napisać... jakby czuję się w innym wymiarze, jakbym wchodziła w Twój umysł, jakoś tak czuję. No ciężko mi to opisać, ale Aniu z Tobą się naprawdę fajnie spędza czas. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często myślę o tym, że fajnie by było z Tobą powędrować gdzieś w polskie góry. A potem jakbyśmy to obie opisały na swoich blogach. Chyba internet by eksplodował.

      Usuń
  5. Tak jakoś się wzruszyłam... No ostatnio płakśliwa jestem...
    Piękny obraz, pięknie napisane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę słowo "wrażliwa" albo "uczuciowa". Pisząc to, grałam na swojej czułej strunie. Usłyszałaś jej dźwięk.

      Usuń
  6. Na razie nie znikaj!
    kawa na tarasie w otoczeniu ogrodu, ptaki i wędrówka jakaś w planie to najlepszy sposób na początek dnia:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tesciowie powinni zainspirowac sie Twoim obrazem, przestac golic trawnik na lyso i wokol zasadzic wiecej drzew. Poza tym skrzynki przy oknach i zwisajace z nich niedbale czerwone kwiaty, jak smuzki krwi ze zranionego oka. A antena... do czego ona komu potrzebna? Tylko psuje te idylle, narusza harmonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da rady, żadnych łączek, bo to chwasty, kostka musi być, myją ją regularnie, a trawa może mieć najwyżej 2 cm. Drzew było więcej, ponoć nawet bez był, ale wycieli, bo stare. Nie wiem co to znaczy, że krzak jest za stary, nie znam się na tym. Gorzej pachnie? Motyli za dużo? Nie mam pojęcia. TA WYSOKA ANTENA NA DACHU TO JEST INTERNET!! ;D Talerz od telewizji, mnie niepotrzebny.
      Mam plan na ten ogród żeby go zagęścić. Byłam wczoraj na działce mojej mateczki chrzestnej, ona tam ma stare drzewa, las sobie wyhodowała. Jest gęsto i cieniście, dziko ale w ładzie. Mógłby być ten ogród inspiracją. Ale są tego minusy. Wczoraj po nawałnicy złamało się drzewo. Dwumetrowy czubek spadł metr od domku.

      Usuń
    2. Aua! Dobrze, ze obok, a nie na. Majac drzewa, trzeba stale pilnowac, czy nie prochnieja, czy nie maja uschnietych konarow. Bo inaczej...

      Usuń
    3. Wyglądało na zdrowe i w przekroju okazało się, że z jednej strony pod korą zaczęło czernieć na maleńkim fragmencie i to wystarczyło żeby nie wytrzymało wichury.

      Usuń
  8. Pięknie opisany błogostan skąpany w kwiatach! A może wrażenia z tego pięknego ogrodu posłużyły za inspirację do zabawy graficznej?
    Pierwsze zdjęcie lekko mnie poruszyło. W smutny nastrój wprowadziło. Wzdrygnęłam...
    A potem coraz piękniej! i piękniej...
    P.S. Krótki post jak na Ciebie :)
    Buziak ślę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na obrazie najpierw powstał dom, a potem do tego idylla krzaków i łączka. Rzeczywistość jest bardziej brukowana, ale nie znaczy to, że ogródek nie może się kiedyś rozrosnąć, goniąc baśń z płótna. ;)
      p.s. korzystaj i oszczędzaj oczy zanim znów nadejdą słoniowe opowieści. XD

      Usuń
  9. Post pomiędzy prozą a poezją, bardzo miło się czytało, tak inaczej.
    Jestem bardzo tolerancyjna wobec gustow, z wiekiem do mnie dotarło, że dom buduje się dla siebie i pod siebie. Gdybym miała wybrać, to wolałabym raczej ten z obrazu, ma w sobie tajemniczosc i na herbatkę też bym się wprosiła, kawy nie piję.:((
    Pozdrawiam Cię wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy buduje się dom, stawia się go podług własnych potrzeb i gustu. Kiedy dom stoi gotów po wielu pokoleniach, zrobić już można raczej niewiele. Ogrody są bardziej elastyczne niż domy. Ten może doścignąć rzeczywistość z płótna. A wtedy stolik na kawę i herbatę stanie w urzeczywistnionej baśni.

      Usuń
  10. Według mnie dom i jego otoczenie mają pozytywną energię. Czuję, że można tam śnić spokojne sny. Po prostu... dobrze żyć.
    I nie widzę przeszkód by w przyszłości to miejsce wyglądało tak, jak na Twoim obrazie.
    Obficie kwitnąca wajgela (zwana też krzewuszką cudowną) cieszy oczy. Te ciemnoróżowe są moimi ulubionymi:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klimat domu zależy od jego domowników. Okolica jak okolica, ale energia pochodzi z nas, ludzi. Reszta zależy od tego jaki klimat my sami wprowadzimy w to miejsce.
      Rododendrony przekwitły, teraz rozkręcają się krzewuszki. Widzę to nie tylko w tym ale i we wszystkich ogrodach dookoła. Każdy krzak ma swój czas. :)

      Usuń
  11. Z tym znikaniem to się nie śpiesz.
    Jesteś bardzo młoda. I wiele przed Tobą pięknych dróg i ścieżek zaplątanych i prostych.
    I cudów i zachwytów różnych ...

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładnie malujesz ( popatrzyłam też na inne Twoje obrazy ) Piękne zdjęcia okrasiłaś przepiękną poezją. Zdolna dziewczyno o artystycznej duszy, a właściwie o wszechstronnych pasjach.... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdjęcia i opis bardzo romantyczne, ale ja mam pytanie, bo jestem z tych bardziej realnych: czy to Twój domek, lub Twoich znajomych lub czy tam bywasz? Piękny dom i okolica!
    I proszę - nie znikaj :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dom moich teściów. Jak przyjeżdżamy do Polski to tu mieszkamy. A w przyszłości na stałe.

      Usuń
  14. Malujesz sercem, duszą, a dopiero potem słowem i pędzlem. Twoja wrażliwość na przyrodę jest zdumiewająca, podziwiam i doceniam.
    Serdeczności zasyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tworzę czuciem nie słowem, ani nawet nie kolorem. Słowa i barwy są efektem mojego przeżywania.
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
  15. Piękny obraz... piękne słowa :D!!!
    P.S. Jesteśmy właśnie w trakcie ogarniania swojej własnej przestrzeni :D!!! Mieszkanie w bloku, nie takie znowu ciasne, ale jak najbardziej własne :D!!!
    Pozdrawiam serdecznie :D!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, mieszkania są fajne, lubię bloki wbrew powszechnej opinii. W Simsach też przeważnie mam mieszkanie. ;D ;D ;D

      Usuń
  16. i z kubkiem kawy usiąść na ławeczce i tak po prostu poczuć ta magie
    dziękuje....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie jest tak - kufel kawy, komputer, drzwi balkonowe szeroko otwarte, pada deszcz więc całe to smaczne powietrze wciągam głęboko do płuc. :)

      Usuń
  17. Jak dla mnie wszystko się zgadza między obrazem i rzeczywistością. Jest nieco różnicy w zieleni ale chyba były za tym jakieś przesłanki.

    Ja to jestem raczej miastowy. Ale jak już pojadę i wsiąknę w naturę to zaczyna mi się podobać taki stan.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywistość jest uporządkowana, a w sercu malarza jest dzika natura. Tyle różnic. ;)
      Jestem zdeklarowanym mieszczuchem, ale bez natury żyć bym nie mogła. Wszystkiego mi trzeba po równo.

      Usuń
  18. Przepiękny ten obraz i tyle zieleni, niesamowicie to wygląda :)
    Bardzo ładnie wygląda ta studnia, klimatyczne miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak tu pięknie... Też mogłabym się zapomnieć, zatonąć, zniknąć w takim miejscu. Jeszcze mi tylko brakuje tych zwisających kwiatów z obrazu w oknach i na balkonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ozdoba to piękna zaiste, ale potem lataj codziennie dwa razy z konewką po piętrach. ;D

      Usuń

Pewnego dnia wymyśliłam sobie, że będę dzielić się pięknem świata, którego doświadczam podczas swoich wędrówek. Że będę pisać ku pokrzepieniu serc i być może zachęcać do podróżowania. W tym samym celu wydałam książkę, czyli dla Waszej przyjemności. Czasami piszę też o Bogu, który jest dla mnie najważniejszy i dzielę się chętnie swoim studium biblijnym.
Jednak nie robię tego dla poklasku, nie chcę samych duserów.
Dziękuję za każdego czytelnika, który podzieli się ze mną swą refleksją miast "odhaczonym" komplementem. Jestem wdzięczna za każde nasze wspólne rozważanie. Za komplementy dziękuję, ale nie na tym mi zależy. Proszę rozważ to nim pozostawisz po sobie te dwa/trzy słowa :) i tak zwyczajnie: porozmawiajmy.