Wędrówki:

Zakładki dotyczące wędrówek, są rozszerzone i znajdują się po prawej stronie bloga.

"Odpowiadam za to co powiedziałam, nie za to co zrozumiałeś."

8 sierpnia 2020

"Milczenie" – o tym nie da się zapomnieć.

"Grzechem jest, kiedy człowiek zapomina o śladach, jakie zostawia w życiu drugiego człowieka."
– Shūsaku Endō "Milczenie"

📍 To nie jest recenzja książek ani wypowiedź na temat twórczości niżej przedstawionych autorów. W tym celu należy się udać na portale, którymi zajmują się zawodowi recenzenci.
Są to wyłącznie moje odczucia jakie obie powieści we mnie wywołały. Natchnęły mnie do poruszenia tematu prześladowań w przeszłości i w dzisiejszych czasach – tematem wpisu są prześladowania chrześcijan.
Wielu z nas myśli nadal, że to już przeszłość, że czasy tortur mamy już dawno za sobą. Powieść po którą niedawno sięgnęłam, przedstawia wydarzenia z XVII wieku. Przypomina o ludziach, którzy zostali skatowani przez różnice w poglądach religijnych. Jednak czy rok 2020 jest wolny od podobnych historii? Odpowiemy sobie na to pytanie na końcu.
   "Milczenie" zostało napisane przez Shūsaku Endō. W książce "Milczenie", historyczna postać jednak różni się od bohatera.  Naprawdę człowiek ten nazywał się Giuseppe Chiara, pochodził z Sycylii. Udał się na misję do Japonii w poszukiwaniu zaginionego ojca Fereiry, gdzie pojawił się dokładnie 27 czerwca 1643 roku w Oshimie w prowincji Chikuzen. Wszystko odbywało się potajemnie, ponieważ był księdzem i za to mógł przypłacić tę misję życiem. I tutaj rozpoczyna się powieść.
   Historia podaje, że ojciec Giuseppe został złapany, był torturowany i załamał się. Zakończenia książki nie zdradzam.
   Powstała ekranizacja wiernie oddana treści, polecam jeśli ktoś woli przekaz wizualny.


(...)Od zeszłego roku na przykład obowiązuje zakaz stawiania jakichkolwiek płotów i ogrodzeń między sąsiadującymi ze sobą domostwami. Chodzi o to aby ludzie mogli sobie wzajemnie zaglądać do domów i natychmiast donosić po cichu władzom, gdyby ich sąsiad zachowywał się podejrzanie. Temu, kto wskaże miejsce pobytu nas, kapłanów, wypłaca się trzysta sztuk srebra. Nagroda za wykrycie brata zakonnego wynosi dwieście sztuk, a za zwykłego wiernego – sto.(...)
Obiecano także obniżenie danin. Ludzie żyli pod całkowitą kontrolą. W dzisiejszych czasach w naszym kraju młode pokolenie nie będzie potrafiło sobie tego wyobrazić, ale ucisk nie jest obcy naszej historii. Jednak czy potrafimy sobie wyobrazić jak się żyje w kraju, w którym nie ma przyjaźni, w którym każdy sąsiad może okazać się konfidentem wypatrującym łatwego zarobku?
   Była bieda. Potworna bieda. Trzysta sztuk srebra było wtedy majątkiem ratującym niekiedy życie całej rodziny przed głodem, zimnem i chorobą. Kuszące, prawda? Powiedz tylko gdzie ostatnio widziałeś księdza, a twoje problemy się skończą. Państwo cię wesprze!
(...)Kazał mi napluć na obraz, a Matkę Boską nazwać nierządnicą, co oddawała się mężczyznom.(...) istotnie po przybyciu do Tomogi spostrzegłem z niepokojem, że chłopi wielbią niekiedy Matkę Boską bardziej niż Chrystusa(...)
Temat dotyczy kościoła rzymskokatolickiego i właśnie tę religię próbowano wytępić z japońskiej ziemi. Powyższy fragment mówi o teście na chrześcijaństwo jaki stosowany był wobec ludności wiejskiej. Musieli go przejść wszyscy oskarżeni o religijność. Jeżeli to zrobili, zostawali wypuszczeni na wolność.
   Urząd japoński wydawał się skupiony głównie na idolatrii i na Matce Boskiej, co weryfikowało być może inne odłamy chrześcijaństwa, ale nie chcę zbyt daleko pojechać z moją interpretacją wydarzeń. Wiadomym mi jest, że do Japonii przybywali misjonarze katoliccy i na tym opiera się cała historia.
(...)Ukrzyżowanie w wodzie polega na tym, że przywiązuje się chrześcijan do ustawionych w morzu drewnianych słupów. Wkrótce jest przypływ, woda sięga im do lędźwi, skazańcy opadają z sił i po upływie mniej więcej tygodnia umierają w strasznych mękach.(...)
Kobiety były przeważnie sadzane na tzw. "drewnianym koniu". Ostatecznie jeżeli ludzie ci przeżywali i nadal nie chcieli wyprzeć się wiary, byli wieszani głową do dołu. Nacinano delikatnie skórę za uszami, ludzie ci wykrwawiali się bardzo powoli. Wielu własnie podczas tej tortury łamało się i odchodziło od wiary.

🔶🔷🔸

To wszystko brzmi jak horror i historia, o której można zaraz zapomnieć i cieszyć się spokojem czasów współczesnych.  Otóż nie do końca tak jest... podobne historie mają AKTUALNIE miejsce w ponad 60 krajach. Prześladowania z powodu wiary chrześcijańskiej dotykają ponad 260 mln ludzi. Te liczby wzięłam od międzynarodowej organizacji "Open Doors" zajmującej się pomocą prześladowanym.
   Wypisałam od nich kilka ostatnich wydarzeń z tego roku:


  • Nigeria: Muzułmanie próbują przekonać młode chrześcijanki do przejścia na islam. W tym celu czasami stosują przemoc, a w wielu przypadkach oferują w zamian dobra materialne.
  • Wybrzeże Kości Słoniowej: Po wielu miesiącach bezskutecznego nękania o porzucenie chrześcijaństwa, kiedy Adama spał, brat oblał go benzyną i podpalił. Adama zdołał uciec, ale dziewięć dni później zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.
  • Azja Środkowa: Dalsze funkcjonowanie chrześcijańskiego ośrodka dla matek i ich dzieci jest zagrożone przez kampanię oszczerstw. Była mieszkanka ośrodka rozsiewa fałszywe oskarżenia przeciwko instytucji, które są szeroko komentowane w mediach społecznościowych.
  • Syria: rodzina kurdyjska uciekła z Afrin do Aleppo i tam uwierzyła w Chrystusa. Wkrótce potem zaczęły się prześladowania: mężczyzna z rodziny zaczął otrzymywać pogróżki.
  • Niger: 14-letnia dziewczynka z chrześcijańskiej rodziny, została w zeszłym roku zgwałcona przez 24-letniego muzułmanina. Przemoc wobec chrześcijańskich kobiet i dziewcząt jest powszechna w tym regionie.
  • Nigeria: W okręgu administracyjnym Kajuru w stanie Kaduna tylko na początku maja w atakach na chrześcijan zginęło co najmniej 27 osób.
  • Niger: chrześcijanin nawrócony z islamu, został wyrzucony z domu przez rodzinę, która dowiedziała się o jego nawróceniu.
  • Etiopia: Kiedy mąż Rahimy dowiedział się, że została chrześcijanką, rozwiódł się z nią.
  • Kenia: Miriam straciła męża w ataku Al Shabaab. Jej mąż został zabity przez islamskich terrorystów, ponieważ odmówił wyrecytowania islamskiego wyznania wiary.
  • Turcja: chrześcijanka otrzymała nakaz opuszczenia Turcji. Kobieta pochodzi z Florydy, od siedmiu lat jest żoną obywatela Turcji, który jest protestanckim pastorem w Ankarze. Mają trójkę dzieci, wszystkie urodziły się w Turcji. Powyższy przypadek potwierdza, że reżim w Ankarze nie ustaje w wysiłkach pozbycia się z kraju chrześcijan.
  • Wietnam: Ponieważ jego dzieci nie oddawali czci przodkom zgodnie z tradycyjną religią, ich krewni zgłosili to na policję. Funkcjonariusze zagrozili, że ojciec nie będzie mógł prowadzić swojej działalności, a jego dzieci zostaną wyrzucone ze szkoły, jeśli nie powrócą do dawnej religii.


Jest jeszcze jedna książka, którą chciałam Wam polecić, jest to biografia pt. "Człowiek z nieba", autor: Paul Hattaway.
   Opowiada o sytuacji w Chinach w latach 1980-2000, zawiera drastyczne opisy tortur i życia więziennego. Po ucieczce z Chin w 2001 roku, bohater wybrał azyl w Niemczech. Po dziś dzień pracuje nad tym, by niesiono pomoc prześladowanym chrześcijanom głównie na terenie Azji.



Przestańmy wreszcie milczeć.

29 komentarzy:

  1. Na pewno ciekawa, zwłaszcza że polecasz:-)
    Torturowanie, skłonność do okrucieństwa zawsze mnie zadziwiały.
    Skąd w człowieku takie skłonności i to niemal od zawsze...
    Drugiej książki chyba nie dałabym rady przeczytać, zbyt dużo emocji, które zostają w człowieku na długo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, tej drugiej nie dokończyłam. Miałam dość.

      Usuń
  2. Tortury z dawnych czasów zadziwiają mnie do tej pory. Ci co je wykonywali to nawet nie zwierzęta to wyssane z wszelkich uczuć potwory, odmieńce. Książki super ogólnie rzecz biorąc. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby to można było zamknąć w historii, powiedzieć że było minęło... Ale niestety tak jest po dziś dzień.

      Usuń
  3. Witaj Aniu.
    Nie znam tej książki, a skoro polecasz to musi byc fajna.
    Pamiętaj o śladach jakie zostawiamy w życiu innych.
    Od wielu lat staram się zostawiać ślady miłe.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są to po prostu fakty. Trudno powiedzieć czy aż takie fajnie.

      Usuń
  4. Mlczenie" czytałam jesienią chyba, a kilka miesiący temu był film w tvkultura, dość długi, ale oddawal doskonale tragiczną atmosferę wydarzeń. Przejmująca lektura, wbija w fotel i zamyka usta.
    Powinnaś też dla równowagi napisać o tym, jak chrześcijanie torturowali innowierców.
    Każda taka sprawa ma tło.polityczne, niestety. A każdy człowiek ma w sobie wbudowane okrucieństwo, wystarczy je pobudzić i człowieka zmotywować. Spójrz na eksperyment Zimbardo.
    A przy okazji:przypuszczam, że zainteresuje Cię też powieść oparta na faktach, w której akcja toczy się w japońskim więzieniu w czasie II wojny, gdzie pokazano w jaki sposób Japończycy postępowali z Koreańczykami. Dodatkowo piękna poezja:)
    Tytuł; Poeta, strażnik i więzień, autor:Yung-myung Lee.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chrześcijanie nigdy nie mordowali innowierców, bo jak można nazwać chrześcijaninem tego który nie przestrzega dwóch podstawowych przykazań zasady miłości? Instytucja o której piszesz nie jest chrześcijańska. Niedawno wyjaśniałam to w dosyć szerokim spektrum:

      1. merytorycznie na temat ich wiary – https://ekstraktzycia.blogspot.com/2020/03/dlaczego-uwazam-ze-koscio-katolicki-i.html
      2. o błędach w nauczaniach i getcie, które wymyślili katolicy https://ekstraktzycia.blogspot.com/2020/03/dlaczego-uwazam-ze-koscio-katolicki-i_20.html
      3. Głównie o poganizacji chrześcijaństwa – https://ekstraktzycia.blogspot.com/2020/03/dlaczego-uwazam-ze-koscio-katolicki-i_23.html
      4. I wreszcie to o czym piszesz, czyli krwawa historia kościoła katolickiego – https://ekstraktzycia.blogspot.com/2020/03/dlaczego-uwazam-ze-koscio-katolicki-i_26.html

      Mam nadzieję, że teraz sprawa jest jasna. :)

      p.s. Książka którą polecasz, nie należy do kręgu moich zainteresowań.

      Usuń
    2. Kompletnie to do mnie nie przemawia. Historia wyraźnie pokazuje,kto kogo i kiedy. Często z błogosławieństwem papieża.

      Usuń
    3. Tak zgadzam się z Tobą. W dawnych czasach rzymskich, wyznawcy tejże religii nie znali kompromisu, nie robili nigdy żadnych ustępstw. Zwyciężali we wszystkich sporach zabijając przeciwnika i zmuszali go do milczenia na zawsze.

      Jeszcze raz – wiara rzymskokatolicka to nie jest chrześcijaństwo. Katolicy mordowali chrześcijan.
      Szczegółowo wyjaśniłam to w swoich opracowaniach, które Ci wyżej podałam.

      Usuń
  5. Tego typu praktyki są dla mnie nie do pomyslenia... wiem, że istnieją nadal i maja się "dobrze". Świat i niektórzy ludzie w nim od zawsze byli plugawi. Dla mnie nie ma zgody i nic nie tłumaczy takiego zachowania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają się dobrze i są ogólnie w świecie tolerowane.

      Usuń
  6. Do tego prowadzi fanatyzm i zaślepienie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Brak reakcji to zgoda na zło. Jeden z dziennikarzy opowiadał, że Czerwoni Khmerzy nie potrzebowali broni ani wymyślnych tortur. Jeden gwóźdź wbity w określone miejsce głowy powodował pewną, ale powolną śmierć trwającą kilka dni straszliwych męczarni. Skąd tyle okrucieństwa w człowieku? Rozumiałam, że w nieludzkich warunkach jest się nieludzkim, ale w czasach współczesnych nie dla chleba, a dla przyjemności, brrr...
    Serdeczności zasyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest takie zło na świecie, którego nie da się wytłumaczyć w żaden naukowy sposób. Jeśli nie dopuści się do świadomości faktu, że istnieje też świat niematerialny, to nie dopuści się też do siebie prawdy na ten temat.

      Usuń
  8. Niby wszyscy wiedzą o tego typu sprawach, jednak niewiele się robi, by zmienić los tych wszystkich ludzi, którzy są tak traktowani. Wszystko rozbija się o politykę nie wtrącania się zbytnio w wewnętrznie sprawy innych państw.

    Takie znaleziska mogą opóźnić prace budowlane czy remontowe o wiele miesięcy. U mnie pewnie na razie nic nie powstanie, tylko będzie wydobywanie tych ruin kościoła. Z cmentarzami wszelkimi czy po prostu szkieletami pozostałymi po jakiejś bitwie czy czymś takim jest jeszcze więcej zachodu.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wywołałoby to na pewno skandal, a może i wojnę. Sprawy wewnętrzne to jednak nadal tabu.

      Usuń
  9. Z tego co piszesz można by wywnioskować, że głównym tematem książki "Milczenie" są tortury, którym poddawani byli chrześcijanie w Japonii oraz milczenie świata wobec tej sytuacji. A moim skromnym zdaniem wcale tak nie jest i szkoda by było sprowadzać "Milczenie" tylko i wyłacznie do "opowieści o wymyślnych torturach". "Milczenie" porusza raczej temat samej wiary, znaczenia Boga, dylematów nurtujących ludzi chcących wierzyć. A tytułowe milczenie to milczenie Boga wobec takiej tragedii. Endo, sam zresztą katolik, często w swojej twórczości poruszał temat duchowych rozterek japońskich chrześcijan żyjących w buddyjskim społeczeństwie. Na marginesie: początki buddyzmu w Japonii sięgają VI wieku, a chrześcijaństwa - pierwszej połowy XVI wieku, nie zapominajmy też o tradycyjnej rodzimej religii shinto.
    Podobny temat porusza także książka "Samuraj" tego samego autora (jest polskie tłumaczenie, co prawda z 1987 roku, ale w bibliotekach na pewno dostępne).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście zwątpienie i przemyślenia, milczenie Boga itd. - tak jak piszesz. Moja uwaga skupiła się bardzo na tym co luzie robili ludziom. Autor powinien brać pod uwagę myśli jakie wywołuje swymi słowami, troszkę nie podobało mi się to co krążyło po głowie głównego bohatera, postanowiłam w tym opisie zostawić to w spokoju, głównie chodzi mi różnice w sposobie pojmowania pewnych rzeczy czy sytuacji, czyli różnice między religią katolicką a chrześcijaństwem.
      Religia katolicka jest młodsza od chrześcijańskiej. W "Milczeniu" mamy katolików, w "Człowieku z nieba" już nie. Obecnie tragedie wierzących dotyczą chrześcijan. Katolicy mają się bardzo dobrze.

      Usuń
    2. Rozumiem, że akurat chciałaś o torturach i prześladowaniach napisać, ale ponieważ to jest japońska literatura, miałam potrzebę uzupełnić, bo "Milczenie" jest świetną powieścią i wartą przeczytania (i zastanowienia). I nie chciałam, żeby ktoś nieznający twórczości Endo Shusaku zrezygnował z przeczytania "Milczenia" wyłacznie z powodu tych tortur.
      Co do "Człowieka z nieba" nie wypowiadam się - nie znam książki. Nie jestem też specjalistką od religii, więc o różnicach między religią katolicką i chrześcijaństwem nie dam rady dyskutować :) Wiem natomiast, że chrześcijaństwo trafiło do Japonii późno, szerzyć je i wyznawać było z pewnościa bardzo trudno, bo od setek lat istniał już przecież buddyzm, no i shinto też.

      Usuń
    3. Generalnie nie piszę recenzji książek. Piszę o wrażeniu jakie wywierają, o tym na co zwracają moją uwagę dane książki. Nie będę okrzykiwać się recenzentką, bo nią przecież nie jestem. A książki wiele dają do myślenia, są natchnieniem do różnych dysput.
      Doskonale zdaję sobie sprawę, że współcześnie religia rzymska jest uważana za chrześcijaństwo, ponieważ sami siebie okrzykują chrześcijanami i kojarzeni są z wizerunkiem Jezusa i z krzyżem. Ich historia, dogmaty, nauczania wyraźnie jednak temu przeczą. Temat rzeka. Co było wcześniej – nie ma chyba sensu patrzeć na daty. Każdy kraj ma swoje rdzenne wierzenia (Polska też ma swoje). Nie rozumiem tylko, że aż tak radykalnie siebie zwalczają.

      Usuń
  10. Oglądałam "Milczenie",ale dość dawno i przyznam się,że film wydał mi się długi i dziś niewiele pamiętam...Mimo,że polecany, osławiony nie zapisał się w mojej pamięci.Może warto by do niego wrócić...
    Oczywiście często słyszę o prześladowaniu chrześcijan i ten temat mnie bardzo niepokoi.Ja się w ogóle zastanawiam jak może dochodzić do czegoś takiego!!!Czytam i wiem o tych strasznych rzeczach,ale nie chcę się na tym skupiać.
    Zauważ,że wiele osób w ogóle nie potrafi zrozumieć istoty wiary i relacji Bóg- człowiek, człowiek- Bóg. Nie rozumieją( bo to wykracza poza rozumienie) ale naśmiewają się, szydzą, wyśmiewają. Ale czyż Jezus często do tego nie wraca w Nowym Testamencie?
    Ludzie pragną duchowości, pragną wiary, ale często na własnych zasadach i myślę,że tu jest "cały pies pogrzebany".
    Pozdrawiam Cię, Aniu serdecznie. Miłej niedzieli mimo tych ciężkich do wytrzymania upałów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc dla mnie takie filmy są do obejrzenia na raz, nie sądzę bym do niego kiedyś wróciła.
      Jak dochodzi do prześladowań... w tym przypadku ktoś na górze wydał rozkaz i się dzieje w danym kraju. Wystarczy, że u kogoś w domu znajdą Biblię (posiadanie jest zabronione). I nie ważne czy ta rodzina ja czytała, czy w ogóle wie co to jest – zostają skazani. Jest to fanatyczne tępienie ludzi za wiarę lub chociaż jej pozór. Hitler robił to samo, czyli że upatrzył sobie inny cel.
      Zacznijmy od tego, że ludzie w ogóle nie wiedzą, że relacja Bóg-człowiek jest możliwa. Przecież to żywy Bóg a nie obrazek na ścianie. On pragnie z nami przyjaźni, normalnej aktywnej relacji.
      Przesyłam serdeczności. 🌸

      Usuń
  11. Przerażające! Co nie zmienia faktu, że warto tę książkę przeczytać. Po raz kolejny "ludzie ludziom zgotowali ten los"...

    OdpowiedzUsuń
  12. Czasem wydaje nam się, że czasy tortur to dawne dzieje jednak naprawdę to wszystko dzieje się teraz, w naszych czasach. Skąd w ludziach tyle nienawiści, tyle zła, tyle głupoty. Ktoś kiedyś powiedział, że jesteśmy gatunkiem destrukcyjnym i sami dążymy do wyginięcia. To prawda. Wiara zawsze była trudnym, niewygodnym tematem, do dzisiaj będącym tabu.
    Czy to kiedykolwiek się zmieni? Czy jest odpowiedź?
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wedle biblijnego proroctwa czasy największego ucisku są nadal przed nami. Jako chrześcijanka, wierzę że nasz Mesjasz wróci i wtedy wszystko zacznie zmierzać ku porządkowi jaki jest w królestwie. "Tak jak w niebie tak i na ziemi". Ale póki co, ludzie żyją wg powiedzonka "wolnoć Tomku w swoim domku". Panuje obecnie samowolka, są podziały, są ludzie, którzy uważają się za lepszych i praktykują selekcję.
      Pozdrawiam również. 💚

      Usuń
  13. Nie wiem czy dałabym radę przeczytać tą książkę, za dużo w niej okrucieństwa. A tego nie cierpię.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opisałam wątek prześladowań z nawiązaniem do czasów współczesnych. Książka nie jest jedynie o torturach, wycięłam z niej potrzebne mi fragmenty zresztą na początku napisałam, że to nie jest recenzja.

      Usuń
  14. Aniu, okrucieństwo, przemoc mnie przerażało i zawsze będzie przerażać...
    Temat stary jak świat i nie do ogarnięcia rozumem.
    Chyba jestem za słaba psychicznie na taka lekturę, chociaż sam problem o lat wzbudza we mnie wiele emocji.

    OdpowiedzUsuń

Pewnego dnia wymyśliłam sobie, że będę dzielić się pięknem świata, którego doświadczam podczas swoich wędrówek. Że będę pisać ku pokrzepieniu serc i być może zachęcać do podróżowania. W tym samym celu wydałam książkę, czyli dla Waszej przyjemności. Czasami piszę też o Bogu, który jest dla mnie najważniejszy i dzielę się chętnie swoim studium biblijnym.
Jednak nie robię tego dla poklasku, nie chcę samych duserów.
Dziękuję za każdego czytelnika, który podzieli się ze mną swą refleksją miast "odhaczonym" komplementem. Jestem wdzięczna za każde nasze wspólne rozważanie. Za komplementy dziękuję, ale nie na tym mi zależy. Proszę rozważ to nim pozostawisz po sobie te dwa/trzy słowa :) i tak zwyczajnie: porozmawiajmy.