"Strażnicy"

"Każde marzenie jest nam dane
wraz z mocą do jego spełnienia"

– Richard Bach


grudzień, 2018
Największą nagrodą dla kogoś, kogo pasja rozlała się na sercu złotem, jest ujrzenie owoców w postaci namacalnej. Nie uważam siebie za mistrza pióra, ani też, że napisałam literackie dzieło. Ale na pewno jest to historia, którą przez długie lata układałam w swojej głowie, toteż śmiało powiem, że fabuła została solidnie przemyślana.
   Niniejszym pragnę zapowiedzieć, że już wkrótce w księgarniach pojawi się coś ważnego dla mnie, co powstało z myślą o Was.




Projekt, który wdrożyłam w życie, ma przed sobą daleko idące plany i ambicje na rozmnażanie.  Zawsze siadam do tej pracy z wielką radością. Pisanie książki ma swoje plusy i minusy jak każda inwestycja, która może stać się jednocześnie ciekawą, twórczą pracą.
   Bóg nie dał mi talentu do gry na skrzypcach, ale dał mi umiejętność posługiwania się słowem, którym bardzo lubię się bawić. A czy umiem – tę opinie pozostawię recenzentom.


Nie utożsamiam się z żadną postacią. Oto pyta się chyba wszystkich autorów. Każdy bohater może zawierać coś ze mnie – przecież wymyśliłam ich, nadałam każdemu z osobna inny charakter, swoisty dowcip, pewne cechy wypowiadania się.
   Nie każdy jednak jest stworzony zgodnie z moim gustem. Nie każdy podziela moje zdanie, nie każdy to samo lubi co ja, ale każdy może mieć coś małego ze mnie. Może podobnie reagować w danej sytuacji jak ja, może tak samo coś ocenić jak ja. Bo ja ich wszystkich stworzyłam i są mnie podobni, chociaż żadne z nich nie jest mi nawet bliskie. Mam nadzieję, że rozumiecie ten paradoks. Podobno kreowanie bohaterów to moja najmocniejsza strona w tym utworze.




Książka powstawała rok, a wyszły aż dwa tomy. I jest to w zasadzie (jako całość) nadal pierwsza część. To dopiero początek historii.
   Wiem, że nie każdego interesuje ten specyficzny gatunek, nieco mroczny, momentami może nawet zbyt ostry... Mam nadzieję dostać szansę wykreowania również innych powieści w innych kategoriach.
   Dziękuję Wam za to, że jesteście. Dajecie mi nadzieję na bycie poczytną na większą skalę. Staliście się moim światełkiem w czarnym tunelu marzeń. Tor pusty, wsiadam w pociąg i startuję. Tym razem ja prowadzę. Wsiadajcie!

51 komentarzy:

  1. Uprzedzam, że znam przysłowie mówiące o tym, że nie ocenia się książki po okładce, ale i tak muszę napisać, że okładka bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodziewałam się, że po prostu nie będę wybrzydzać, bo zwyczajnie nie mam pomysłu na okładkę i przyjmę, co zaproponują, ale ta naprawdę mi się spodobała. Poza tym zasięgnęłam języka w jednej z księgarni i tam usłyszałam, że książki w tej kategorii sprzedają się najlepiej te, które mają ciemne okładki. Bo jednak ludzie chwytają za to, co im się spodoba na pierwszy rzut oka.
      W sumie... odruchowo też tak robię... ;P

      Usuń
    2. Owszem, zauważyłam, że fantasy miewa raczej ciemne okładki. Nie zastanawiałam się wcześniej nad tym, ale fakt - po prostu jakoś pasują do tego gatunku ciemne kolory.

      Usuń
    3. Też wcześniej o tym nie myślałam w tych kategoriach, ale trzeba się słuchać specjalistów. Jak patrzę na własną biblioteczkę, to zauważam, że nie było nacisku na ciemne okładki... ale to starsze książki. Są białe z kolorowym rysunkiem przedstawiającym któregoś bohatera. I to też mi się podoba. Ale rzeczywistość cały czas postępuje i wypada się dostosować. To w końcu dla innych ludzi, a skoro wolą tak, nie będzie tak.

      Usuń
  2. Najszczersze gratulacje! Masz rację, ujrzeć swoje dzieło w wersji drukowanej to chyba najlepsza nagroda, ciesze się razem z Tobą:-)
    To kiedy spotkania autorskie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ZA. hehe No kochana, może wreszcie się spotkamy, ależ Cię mocno przytulę. :)))

      Usuń
    2. Zorganizuj, a przyjadę!

      Usuń
    3. Na spotkania trzeba jeszcze trochę poczekać. Tym zajmują się księgarnie, gdy zauważają, że ewentualnie jest popyt na "wystawienie" publiczności danego autora. Pożyjemy, zobaczymy. Ja jestem chętna na ściskanie Was wszystkich. :)

      Usuń
    4. Nie wiem, czy masz odpowiednio długie ręce, żeby mnie objąć :)))

      Usuń
    5. Podobno tak. I z przodu nie za wiele, więc nie będzie przeszkadzać. :P

      Usuń
  3. Zobaczyłam i zaraz wlazłam na bloga i się kuźwa prawie poryczałam. hehe Jestem tak dumna, tak szczęśliwa. Kochana, jak ja się cieszę, choćbym to ja wydawała książkę. haha Widzę okładkę, widzę Twoje nazwisko i kurcze ledwo powstrzymuję łzy. Wierzę, że książka się spodoba, wierzę, że napiszesz jeszcze wiele innych, totalnie w Ciebie wierzę. Całym sercem jestem z Tobą i cieszę się i przeczytam. :**********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty takie dobre, czyste serduszko masz, a ja tam takie grzeszne, brudne rzeczy powypisywałam... :P

      Usuń
  4. Ja też muszę Ci powiedzieć, że okładka bardzo mi się podoba i myślę, że dobre "ubranie" też jest ważne:)
    Mam tylko jeden dylemat co do Twojej książki. To, że ją nabędę jest pewnikiem, ale powiedz mi proszę - w jaki sposób zdobędę autograf pisarza???
    Przecież muszę się pochwalić moim znajomym, że Anna Olszewska to też moja znajoma:):):)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubranie jest ważne, ale najważniejszy chyba jest opis, bo mimo całej urody książki, jeśli mnie "tył" nie zaciekawi, książkę odkładam na półkę. A spotkania organizują księgarnie, więc to od nich będzie zależało. Ja jestem mobilna i otwarta na propozycje. A jak nikt się tym nie zainteresuje, to pomyślimy inaczej co z tym fantem zrobić. ;)

      Usuń
  5. Fantastyczna wiadomość! Gratuluję i cieszę się razem z Tobą. Twoja książka znajdzie się w mojej biblioteczce, a ja będę się chwalić, że znam tę sławną pisarkę Anię O.;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana
    Zakupuję egzemplarz i poproszę o dedykację od bardzo mądrej, zdolnej autorki:)
    Wielkie gratulacje z serca przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cóż za niesamowita wiadomość! Kochana gratuluję Ci z całego serca <3 Jestem bardzo ciekawa, nawet jeżeli to nie do końca mój gatunek - to chętnie po nią sięgnę. Czy będzie dostępna też w formie ebooka w przyszłości? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie. :)
      Tak, będą ebooki i audiobooki też.
      Ej, bo pomyślę, że ktoś się zmusza do czytania mnie. ;P A tak po prawdzie, mam pomysł także na inny gatunek, myślę, że większości się spodoba. Ale zobaczymy jak to się wszystko potoczy. Start jest najtrudniejszy, dopiero się wszystko okaże co dalej.

      Usuń
    2. Absolutnie nie możesz tak myśleć! Wręcz przeciwnie - przeczytam Twoją książkę z wielką przyjemnością! :)

      Usuń
    3. Liczę na niekontrolowaną potrzebę wyczekiwania ciągu dalszego. :D

      Usuń
  8. Gratuluję!! to wielka sprawa i podziwiam talent pisania bo u mnie z tym cienko.., pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Talent każdy ma jakiś. I każdy trzeba szlifować. Myślę, że publikacja (i wystawienie się na krytykę), to dobry pomysł, aby udoskonalać swój warsztat.
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
  9. Gratuluję Aniu i bardzo mocno Ci kibicuję na realizację dalszych planów pisarskich. Wierzę w Ciebie, bo to w jaki sposób piszesz dla nas na swoim blogu jest czymś osobistym, głębokim i poruszającym oraz odrywającym od tej szarej rzeczywistości. Masz faktycznie niesamowity dar Aniu od Pana Boga, więc nie możesz go zmarnować ;) Tak, że pisz, a jeśli sprawia Ci to przyjemność, to tylko się z tego ciesz :)

    Też oczywiście po zakupie książki bardzo bym chciała prosić o autograf od wspaniałej autorki Ani O. by się pochwalić, że ją znam ;)

    Trzymaj się moja droga i niech Pan Bóg Cię ma w swojej opiece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On mnie zatrudnił, jakże mogłabym przestać pisać? Zatrudnił mnie, bym pisała do Was i jakimś sposobem kiedyś może, gdy wyćwiczę swój warsztat, w jakimś innym dziele pokażę Jego właśnie. Czas ucieka, pomysły są i to bardzo konkretne. Trzeba pomnażać swoje talenty. ;)
      Pozdrawiam i wysyłam same serdeczności i uściski. Niech Ci Pan błogosławi nieustająco.

      Usuń
  10. Witaj Aniu.
    Nie jest cza, abys nasze marzenia do szafy kłaść... Jak mawiał bieszczadzki artysta Jędrek Połonina.
    Nie mogę się doczekać na książkę.
    Niecierpliwy jestem.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał.
    PS. Pamiętaj o Heniu. On sie również odppłaci swoją nową książką, a wiem że chce ją wydać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niech nigdy ten czas nie nadchodzi. Do końca móc spełniać marzenia. :)
      Pamiętam, wstyd by było zapomnieć, ale dobrze, że się przypominasz... "przypominacie".
      Napisałam w mailu co i jak. Też czekam i też niecierpliwie na wszystko.

      Usuń
  11. ja oryginalna nie będę bo powiem to samo okładka mi się podoba i pójdę dalej mniej oryginalnie i napisze jak Amasja książkę na pewno nabędę i będę dumnie mówiła ze znam autorkę:))a co niech mi zazdroszczą ze mam takie znajomości

    Gratuluje z całego serducha i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i cieszę się, że mogę sprawić trochę przyjemności. A potem kilka długich przyjemności przy herbatce. :)

      Usuń
  12. obyś miała jak najczęściej takie chwile cichutkiego szczęścia, kiedy marzenia i moc ich spełniania będą się trzymały za ręce - gratulacje i wielki uśmiech!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ty coś napiszesz, to czyta się parokrotnie z zachwytem. Nawet jedno zdanie. Dziękuję i życzę Tobie wielkiego szczęścia, bo to Ciebie powinno drukować się do księgarni.

      Usuń
    2. to nie ja Aniu - to pan Bach z nagłówka Twojej notki.
      ja sobie wyobraziłem tylko, że trzymają się za rączki jak "Wygnane dzieci" Chaima Soutine'a żeby razem dojść do celu przez świat pełen obojętności. oby tylko obojętności.

      Usuń
  13. Dziwna sprawa. Akurat jak w pracy dziś byłem to w wolnej chwili zacząłem się zastanawiać nad książką Twoją, a tu taka niespodzianka. :) Mam nadzieję, że wszystko będzie się toczyć po Twojej myśli.

    :) A w piątek znów czeka na mnie impreza kolejna, Wigilia.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wywołałeś sytuację jedną myślą. :D Jeśli to się będzie powtarzać, to pomyśl np. o Ani na Malediwach czy coś takiego... :D :D

      Ciekawa ta Twoja praca, naprawdę. :D

      Usuń
  14. Gratulacje. Będzie mi miło mieć Twoją książkę na półce.
    Serdeczności zasyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie będzie miło gościć cząstką siebie u Ciebie. :)
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
  15. Kochana gratuluje z całego serca. Super,że udało Ci się wydać książkę i spełnić swoje marzenie. I oby tak dalej. Spełniaj, realizuj się i używaj talentu, który dostałaś od Boga :)

    Serdecznie pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Również z całego serca GRATULUJĘ :D Móc trzymać w dłoniach swoje dzieło to coś niesamowitego ;)
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu, wreszcie :D!!! Czekałam na ten moment i w końcu się ziścił. Z przyjemnością przeczytam Twoja książkę i podobnie jak kilka osób komentujących powyżej, liczę na spotkanie z tak zacną pisarką :D!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacną... Bosh... :P
      Cieszę się, że cząstka mnie zagości na Twoich salonach. :)

      Usuń
  18. Okładka jest niesamowita. Wydaje mi się, że nie zdradza za wiele, ale jest piękną zapowiedzią :)
    To musi być cudowne uczucie, spełnić tak ogromne marzenie! Mam za sobą ogrom pracy nad moimi opowiadaniami, których nigdy nie doprowadziłam do końcowej stacji, dlatego wiem, że pisanie czegoś co ma być zamkniętą całością to ciężka praca, a przy tym przyjemna. Myślę, że również chętnie sięgnę po Twoją książkę, bo czytanie twórczości kogoś, kogo się chociaż kojarzy z internetu jest dużo bardziej fascynujące!
    Pozdrawiam i Gratuluję raz jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero po zapoznaniu się z tematem, będziesz wiedziała co to za baba i co to za rozmaz w tej dziurze pośrodku. :P
      Bardzo bym chciała, aby pisanie stało się moją pracą, ale rzeczywistość bywa surowa. Czas pokaże. To byłaby najprzyjemniejsza praca jaką w życiu świadczyłam.
      Dziękuję i pozdrawiam również. :)

      Usuń
  19. Gratulacje! Strasznie się cieszę, że udało Ci się ją wydać.
    Sięgnę po nią. Potrzebuję chwili, bo moja kolejka do przeczytania jest nie krótka, w dodatku mroczne pozycje muszą jeszcze chwilę poczekać, aż ja wyjdę trochę z tej melancholii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stawiałam bardziej na humor i akcję, bo moim zadaniem nie jest zasmucać. ;)

      Usuń
  20. NARESZCIE!!!! Bardzo się cieszę, że już wychodzą Twoje książki, mam nadzieję kupić je jak będę w Polsce. :)

    OdpowiedzUsuń